Przejdź do komentarzyO względnośći ludzkiego czasu
Tekst 111 z 111 ze zbioru: Facecje
Autor
Gatunekproza poetycka
Formafraszka / limeryk
Data dodania2026-08-24
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń260

Spojrzałem w kalendarz, porównałem lata –

później urodzonym czas migiem ucieka.

Jak to los człowieczy dziwne figle płata…

Moje pokolenie lepsza przyszłość czeka.


Jakim cudem? –  spytasz. Prosty jest rachunek –

młodym wciąż przyrasta ciężar lat nielekki.

Kto po pięćdziesiątce liczyć dobrze umie…

Data roczna mija? – Znów ma mniej do setki.


  Spis treści zbioru
Komentarze (8)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Tak, sama prawda. Mnie zostało niepełne dwadzieścia. A pamiętam doskonale, jak szedłem do przedszkola i jak zmarł mój tatuś, gdy miałem sześć lat.
W tytule Ci się zrobiło "śći".
avatar
Janko - dobre podejście zawsze jest przydatne w życiu, mimo burz i choróbsk.
Tak, chciałem poprawić tę literówkę, ale wcześniej wpisałeś komentarz. Dzięki.
avatar
Ciekawe, refleksyjne wersy.
avatar
Dawidzie - i takie nastawienie jest terapeutyczne, prozdrowotne.
avatar
Hardy,
Takie podejście do naszych upływających lat to prawdopodobnie efekt terapii Siemowita.
avatar
Myślisz, Tadeo, że "terapia Siemowita" pomaga?
Noo... pewnie nie zaszkodzi, jeśli w terapeutycznych ilościach stosowana. Wtedy na pewno, przynajmniej rozluźnia napięcie, a więc faktycznie jest... prozdrowotna ;)
avatar
Kiedyś pan Michnikowski śpiewał, że "wesołe jest życie staruszka" - i tego się trzymajmy.
avatar
Marianie - stosujmy czas teraźniejszy zamiast przyszłego. Lepiej zbyt długo nie czekać :)
© 2010-2016 by Creative Media
×