Przejdź do komentarzyNatura ćmy
Tekst 23 z 21 ze zbioru: Oddychać
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-08-31
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń105

Nie bądź jak ćma,

co do blasku leci,

nie pytając skąd

pochodzi światło.


Nie każde światło

oświetla dobrą drogę,

nie każdy płomień

potrafi ogrzać.


Ogień przyciąga spojrzenie,

a kiedy podchodzisz bliżej

zostawia ślad na skrzydłach.


Bywa, że blask drży

na szybie jak obietnica

otwartego nieba,

choć za nią

czeka ciemna,

zamknięta przestrzeń.


Światło nie zawsze

musi jasno świecić,

Czasem przypomina

cichy próg pod stopą,

ramię osłaniające

przed wiatrem

albo małą lampę,

która nie oślepia

ale pozwala widzieć

następny krok.


Ćma nie rozpoznaje granicy

między światłem a pułapką.


Ty możesz się zatrzymać.


Nie wszystko,

co mocno świeci,

warte jest lotu.

Czasem trzeba

nie lecieć za światłem,

lecz iść spokojnie

za tym,

które wystarcza,

by nie zgubić

następnego kroku.

  Spis treści zbioru
Komentarze (2)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dydaktyka w poezji jest wyjątkowo trudnym zadaniem dla piszących, bo nikt z nie lubi być strofowany, a tu już od pierwszej linijki pouczanka: "nie bądź jak ćma". W sumie temat jednak pięknie sam się obronił. Masz, Ruda, rzadki talent. Nie zmarnuj, Ćmo, tego.
avatar
Ćmy od wieków, od kiedy istnieją nie wytworzyły w sobie instynktu unikania ognia i wciąż głupie lecą do każdego światła. Dlaczego my, idziemy często za pozornym blaskiem, za politykiem, w którym trudno doszukać się prawdziwego światła, za piękną ale pustą twarzą, za obietnicą bez pokrycia.
Bez rozumu, bez wyobraźni z instynktem głupiej ćmy.
Dzięki za komentarz :):)
© 2010-2016 by Creative Media
×