| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz / poemat |
| Data dodania | 2026-09-03 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 193 |

W nowych butach i na obcasach wysokich
ubrane w sztuczne brylanty, wyblakłe cekiny
w światłach reflektorów stawiają swe kroki
pachnące dziwnie perfumami ...manekiny
Trwa właśnie nowa największa gala gal
na czerwonym dywanie potoczy się gra
nieobecni odejdą w niepamięci siną dal
kto ma dzisiaj pieniądze ten wszystko ma
Błyska jeszcze na te sylwetki niejeden flesz
ktoś się serdecznie wita a ktoś ma przemowę
manekinów do rozmów dziś ile tylko chcesz
oblegają już ścianki i zajęte loże honorowe
Niedługo i ta kurtyna znowu też opadnie
skończy się teatr czy coś tam I kto to wie
gdy sławę jeden drugiemu czasem ukradnie
dla szpanu i blichtru z byle kim i byle gdzie
Póki na tronie epoki ktoś dobrze się ma
zanim trafi na śmietnik historii i go opiszą
dziś tańczą radośnie póki karnawał trwa
bo może nigdy więcej o sobie nie usłyszą
Lecz to nie na ciebie czeka głośna zabawa
co wciąż się kończy i od nowa rozpoczyna
tobie nikt się nie ukłoni i z lewa i z prawa
nie poznasz do końca żadnego manekina








oceny: bezbłędne / znakomite
Nie chcę chodzić wcale!
Co mi po tych gadkach?
Co po wygibusach?
Tutaj perła, z "Prado" szmatka,
Plotek kupa, co tłum rusza:
Że się synek szefa żeni,
Że się żurek spienił,
Ze szpitala wrócił Heniek...
I tak w kółko tłum walcuje,
Bal się kręci, noc wiruje.
Wszyscy święci, w pół przegięci,
Czyści, nieskalani:
Dziadki, babki, pan i pani!
Ja?? Tam?! Nie, dziękuję.
zanim trafi na śmietnik historii i go opiszą,
dziś tańczą radośnie, póki karnawał trwa,
bo może nigdy więcej o sobie nie usłyszą.
(patrz przedostatnia wieszcza strofa)