Przejdź do komentarzyPrzygoda barowa ...
Tekst 20 z 42 ze zbioru: posłuchaj i zobacz
Autor
Gatunekprzygodowe
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-09-26
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń224

~~

W pewnym barze po obiedzie,

gdy kończyłem piwa flaszkę

facet drze się - stary zgredzie!!!

- chciałeś zarwać moją Grażkę!!!.


Skąd ja - biedny - miałem wiedzieć

że ta - imieniem Grażyna

miała męża. Teraz w biedzie

z takim typkiem mi poczynać ..


Była u mnie parę razy;

no, nie powiem - fajna laska.

Lecz po prawdzie - bez urazy

sama chciała - żadna łaska ..


Więc ja w słowa te mu gadam:

dobra facet - dawaj grabę.

Muszę przyznać, że to prawda

bo masz bardzo fajną babę ..


Cóż więc z tego - próbowałem

lecz nie wyszło - jej przyczyna.

Zapytała - z takim wałem

gdy mam męża jak malina?..


Facet spojrzał na mnie milej;

jakby speszył się nieznacznie

- weź i tu mi piwa nalej,

bo sądziłem nieopatrznie ..


Wypiliśmy więc co nieco

pod rozmowę o tej Grażce.

Bo chciał dalej się wywiedzieć

czy ukrywam coś w swej masce ..


Lecz nic z tego - ona anioł

wobec ciebie - sama cnota.

Lecz zapoznaj mnie z tą panią;

twoją Grażką - rzekłem mu tak ..


Poszliśmy do jego chaty;

ja po drodze kupił flaszkę.

Staliśmy się jak dwa braty.

On już usnął - a ja Grażkę ...


Co tu dalej opowiadać;

on wyjeżdża często w trasę.

Jest szoferem - żona rada

bo zarabia niezłą kasę ..


I tak toczy się niezmiennie

życie w trójkącie człowieczym.

Ona u mnie w noce, we dnie

przesiaduje?... nie zaprzeczę ..


Często jednak w łoże woła

by pofikać nóżętami.

Ja bez wiagry nie podołam

takiej młodej - no, czasami ...

~~

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×