Przejdź do komentarzyCzyste kartki z mulistego dna
Tekst 13 z 27 ze zbioru: Nienakarmiony kraj
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2013-02-03
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń1845

Czyste kartki z mulistego dna



( Apendyks )



Słaniają się,

są moje;

nie przeszkadzamy sobie nawzajem.


Nie przyznam się, że utraciły sportową sylwetkę,

że podpierają się kazusem nieproszonych gości.

Myślą : Jak nałożymy papierowe czapeczki

ocalejemy między jednym a drugim uderzeniem.


Przekalkowały wszystkie dni;

wypychane na świat znaczą tak niewiele, że każdy je zrozumie.

Miejsca sypią się zewsząd,

wszystkie od razu.


Układam je na trzeźwo, ale bez przekonania,

chowam do rzeczy nieodzownych.

Czystych zwrotów nie da się jednak wyciągnąć z dna,

zostawić własnemu losowi;

w każdym wojna kratek z liniami,

odpryski sukcesu.


Znam lek na ich zabrudzenia.


To jedno imię i nazwisko przypadkowego właściciela.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Bardzo dobry wiersz :) Typowy dla Piotra :)))

:)))
© 2010-2016 by Creative Media
×