Przejdź do komentarzyPIEKARZ
Tekst 255 z 255 ze zbioru: A kiedy mi życie dopiecze
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2017-09-16
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń227

Muzyka:  Lidiya Kirillova  `Sad Piano`



PIEKARZ


nie o splendor tu zabiegam Droga Pani

cóż mi z gapiów co w kieszeniach grzeją dłonie

nie o warsztat gdzie narzędzia najprzedniejsze

w kim się ogień nie rozpycha ten nie płonie


można gładki chleb wypiekać chleb dla oka

bez zaskoczeń pod linijkę - obok siebie

można w chlebie baraszkować aż się forma

z aromatem pokochają - `chleb się chlebie`



  Spis treści zbioru
Komentarze (7)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Dobrze znów Cię widzieć i czytać. :)
avatar
Pięknie o sztuce.
avatar
Chyba za dużo chleba w drugiej strofie.
avatar
Dzięki adk :),

Lilly, Twój wpis to bardzo rzadka, tym bardziej miła niespodzianka.

Optymisto, wszystko jest rzeczą gustu i zrozumienia, toteż odwiedzaj lepiej satyryczne, nieskomplikowane porty.
avatar
Może i można byłoby zastąpić chleby w drugiej zwrotce jakimiś chałkami, grahamami itd, ale mnie się "chleb" podoba. I puenta "chleb się chlebie" piękna.
Dzięki za komentarz, Martinie.
avatar
Jedyne co mi na razie przychodzi do głowy to np.
taka wersja:

można gładki chleb wypiekać wzór dla oka
bez zaskoczeń pod linijkę - obok siebie
można w cieście baraszkować aż się forma
z aromatem pokochają - `chleb się chlebie`

Jak uważasz lilly? Twoje zdanie jest dla mnie bardzo ważne. Dzięki :)
avatar
W jesienny, deszczowy wieczór miło Cię posłuchać. Chleb, sztuka, poezja - wszystkiego potrzebuję jednako.
© 2010-2016 by Creative Media
×