Przejdź do komentarzyPoetka
Tekst 6 z 16 ze zbioru: Lusterko
Autor
Gatunekpoezja
Formafraszka / limeryk
Data dodania2017-02-05
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń390

Poetka


Pisała pani wiersze w Krakowie,

które niewielu wyszły na zdrowie.

Nienawiścią pluła z wdziękiem,

a ludzie czytali z jękiem,

zwłaszcza pobożne motto w obmowie.

  Spis treści zbioru
Komentarze (15)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Jolu, świetnie.
avatar
Motto może być tak różne,jak to,co napisała.
avatar
Limeryk bardzo dobry w konstrukcji i w wymowie.

PS. Do adk - nie wymagaj od kogoś, kto nie ma cywilnej odwagi, aby miał cywilną odwagę. Nie jest to tautologia.
Stare, ale prawdziwe jest powiedzenie "Modli się pod figurą, a diabła ma za skórą".
avatar
Miałbym pewne zastrzeżenia, co do poprawności formy limeryku, dlatego pozwoliłem sobie na pewną, nieszkodliwą przeróbkę, dynamizującą - puentę.


Pisała pani wiersze w Krakowie,
które niewielu wyszły na zdrowie.
pluła z wdziękiem,
czytali z jękiem,
zwłaszcza pobożne motto w obmowie.

Proszę wybaczyć śmiałość ingerowania w wiersz.
Pozdrawiam.
avatar
Pozwolę sobie nie zgodzić się z przedmówcą. W obecnej wersji układ zgłosek jest następujący: 10. 10, 7, 7, 10. Przedmówca proponuje: 10, 10, 4, 5, 10. Po pierwsze, jest za wielka różnica w liczbie zgłosek między wersami dłuższymi i krótszymi, a ponadto wersy trzeci i czwarty mają różne liczby zgłosek. Dodatkowo wydaje mi się, że jako nowicjusz na portalu nie zrozumiał ukrytych podtekstów.
avatar
Świetny limeryk :)

Zastanawiam się, któż by pasował na bohaterkę?
Nie zdradzę swojego typu, ale mogę powiedzieć, że to rzeczywiście paskudny typ :)
avatar
Adk i Marcinie, jak to nie wiecie, kim jest owa poetka. Przecież w sąsiednim tekście zostało to ekspercko i precyzyjnie wyjaśnione, więc z pewnością jest to Wisława Szymborska. Macie wątpliwości?
avatar
Tak... I komentarz znów zniknął.

Trzeci raz nie będę go tu wstawiał, zainteresowani mogą go przeczytać pod tekstem b_d_c, a zaraz jeszcze umieszczę go pod swoim.

W każdym razie, jak widać po niektórych reakcjach, limeryk bardzo celny. ;)
avatar
Janko, jesteś niezastąpiony - otworzyłeś mi klapy na rzeczywistość :)
avatar
Dzięki za komentarze. Reakcja przeszła moje wyobrażenie. :)
Tekst limeryka pomyślany był ogólnie, tak jak i Krasicki pisał o "Dewotce":
Dewotce służebnica w czymsiś przewiniła
Właśnie natenczas, kiedy pacierze kończyła.
Obróciwszy się przeto z gniewem do dziewczyny,
Mówiąc właśnie te słowa: "... i odpuść nam winy,
Jako my odpuszczamy" - biła bez litości.
Uchowaj, Panie Boże, takiej pobożności.

Ale oczywiście, jak ktoś ma nieczyste sumienie, to i takową dewocję, i taką poezję do siebie weźmie.
Do Sir Knoedel: janko odpowiedział na propozycję odnośnie reguł limerykowych, a ja dodam, że ważne było dla mnie uwzględnienie pisania z nienawiścią.
avatar
Pisząc w moim komentarzu o niezrozumiałym kontekście, miałem na uwadze ową nienawiść.
avatar
Coś sobie przypomniałem... odszukałem... przeczytałem... na ostatnią strofę w nawiasach spojrzałem... czyż nie wykrakałem?
Prorok ze mnie jakiś czy co? ;)
http://www.publixo.com/text/0/t/10059/title/Protoplasta_wolu
avatar
Po przeczytaniu tekstu befany dotarło do mnie, że jestem rzeczywiście posądzana w tym limeryku o wyśmiewanie się z Wisławy Szymborskiej. Nigdy mi w głowie coś takiego nie postało! Kraków pojawił się w limeryku jako rym do "zdrowie" i "obmowie". Sensem było napisanie o osobie pełnej hipokryzji, która obmawia i sieje nienawiść w swoich wierszach, a (dosłownie) daje im pobożne motto. Gwoli zrozumienia: „Sieje nienawiść” w wierszach, a nie „pisze o nienawiści”.
Wisławę Szymborską niezwykle cenię. Jej poezja jest dla mnie niedoścignionym wzorem. Jej życie znam z biografii i niczego nie oceniam, w przeciwieństwie do befany i Rozara, którzy parę razy pisali negatywnie o życiu poetki. To, że Szymborska żyła w Krakowie i napisała o nienawiści i religii, nie ma nic wspólnego z moim limerykiem. Jej wiersz "Nienawiść" jest bardzo mądry i gorzko-ironiczny, dotyczy zjawisk społecznych, personifikując nienawiść. Nie myślałam, że osoba, która zajmowała się filologią germańską, może potrzebować pomocy w analizie wiersza Noblistki i mojego limeryka.
Szymborska nigdy nikim w swoich utworach nie gardziła! Nie znam żadnego wiersza, w którym wyczuwałoby się nienawiść. Nawet pisząc o Adolfie Hitlerze, wyobraziła sobie małe dziecko Adolfka, z którego wyrósł Hitler. Gorzko.
Fraszki i limeryki służą do zabawy, a wyśmiewanie się ma swoje granice. A już tak dalekie interpretowanie wierszyka jak befany byłoby jeszcze śmieszniejsze, gdyby nie smutek, który we mnie wywołuje.
Któż to, ach, któż to pluje nienawiścią, a diabła ma za skórą? Na pewno nie spokojna, miła, bardzo mądra pani Wisława Szymborska.
avatar
Janko, dobrze, że nie zgadzasz się z przedmówcą, bo pospieszyłem się ze znajomością limeryków.
Liczba zgłosek jest nierówna, a to już "wykroczenie", w stosunku do poprawności zapisu.
Limeryk nie jest specjalnie u mnie w "obiegu", ale zacznie być.
Przypudruję niezręczność małą kosmetyką:

Pisała pani wiersze w Krakowie,
które niewielu wyszły na zdrowie.
opluwała z wdziękiem,
czytali ją z jękiem,
zwłaszcza pobożne motto w obmowie.

Dziękuję za zwrócenie uwagi i pozdrawiam.
avatar
Lilly, naprawdę ja też nie wierzyłem i moją reakcję można zobaczyć. Gdybym nie był na tym portalu już jakiś czas, pomyślałbym, że to z pewnością jakiś żart. Ale jak widać na Publixo wszystko się może zdarzyć...
© 2010-2016 by Creative Media
×