Przejdź do komentarzyZa pierwszym razem
Tekst 3 z 5 ze zbioru: Bajerrra!
Autor
Gatunekobyczajowe
Formaproza
Data dodania2017-10-22
Poprawność językowa
Poziom literacki
Wyświetleń77

ZA PIERWSZYM RAZEM

Widziałem początek sytuacji. Piociu jeździł spod bloku do sklepu po kolejne wina  i z powrotem swoim polonezem – to jakieś 30 metrów. Kiedy tamtędy przechodziłem, po tym placyku biegały dzieci, a pomiędzy nimi z rozmaślanionym winem wzrokiem przejeżdżał Piociu. Jedna z mam zadzwoniła i w efekcie stracił prawo jazdy.

Ten sklep cały czas Piocia przyciągał i kiedy rok później tamtędy przechodziłem, siedział przed nim na murku. I słyszał rozmowę, jaką prowadziłem z Agnieszką  telefonicznie.  Zdawała egzamin na prawo jazdy i obliczając czas na jego odbycie zadzwoniłem, kiedy według mnie powinno być już po, chcąc dowiedzieć się, jak jej poszło.

Kiedy skończyłem rozmawiać, zagadnął:

Zdała?

Tak.

Za którym razem?

Za drugim.

Machnął lekceważąco ręką:

Ja za pierwszym razem zdałem za pierwszym razem, za drugim razem zdałem za pierwszym razem i następnym razem też zdam za pierwszym razem.

Tyle, że następnego razu już chyba nie będzie, bo rodzina ma dość finansowania nieodpowiedzialnego Piocia, a on sam na egzamin nie jest w stanie zarobić.


  Spis treści zbioru
Komentarze (1)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
avatar
Kochany Piociu na paliwie ducha spirytusu - tego alkoholu - niejeden już proch wymyślił.
© 2010-2016 by Creative Media
×