Text 11 of 11 from volume: Próby
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2014-11-17 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2496 |

za każdym razem gdy cię widzę
liczę faktyczność twojego bytu
co skrywa się pod skórą kośćmi ostrymi jak nóż
i śnię by położyć je na ciepłej poduszce
miękkiej jak łono kobiety
byś przestał na moment oddychać nerwowo
i zniknął jakby nic
jakby nikt
jakby nigdzie






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
i sen o tym, by je /te kości/ ułożyć na miękkiej jak kobiece łono /własnej/ poduszce
- to ta ciemna mroczna strona naszej /przyjaznej??/ lirycznej krwiożerczej natury.
To dlatego w psychoanalizie tak ważne są nasze /niewyartykułowane werbalnie/ nieokiełznane pragnienia, marzenia - i dzikie sny.
Pomijanie tego uśpionego potencjału jest zaklinaniem rzeczywistości. Jako zdeklarowani chrześcijanie mamy sporo jeszcze do odrobienia