Text 7 of 8 from volume: Jutro, 3. nad ranem (2001)
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2015-08-03 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2276 |

Szkice z wyobraźni przepływają,
rozbite na szkiełka rosy porannej
i drwiąco szepczą przeciw dłoniom
tak chętnym i gotowym stracić swą świeżość:
że oto wróbel...
To, że nie odlatuje podczas mrozów
czyni go gorszym?
Że powinien prosić?
Jedynie przychodzi na koślawych gdybaniach
mała jak zeschły owad pewność -
nie jest sępem.
W skrzydła cierpliwie zamyka odległość,
tak obszerne w swej mizerocie,
a silne by przetrzymać chłód.
Wróbel będzie wróblem, choćby nim nie był,
choćby postrzegano orła...
Istota tkwi w szkicach
tak kłamliwych, bo niosących gwałt,
rzadko troskę o gniazdo.
Gniazdo z wyrwanych skrzydeł...
2001.09.02






ratings: perfect / excellent
Michaił Wrubel, znakomity malarz symbolista - rówieśnik artystyczny naszego Wyspiańskiego - jest autorem wielu wspaniałych płócien.
Kto ciekaw tej twórczości, zapraszam do galerii w Google
(patrz końcówka 3. strofy)