| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2015-12-11 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2249 |

zygota myśli rozkrzewia się
po neuronach cichym impetem
iskry dotykają nieświadomej krwi
emocja nabiera mocy pod skórą
ciszę naciągając jak kołdrę przed snem
i jej dźwiękiem krystalizuje treść
chłód betonu codzienności
apodyktycznie forsuje swoje racje
migreną wyjaławia skroń z metafor
wyobraźnia przymiera na brak czasu
węglowa pamięć nie potrafi
wiernie zamrażać zarodków
uroniona myśl paruje w szumie
zrobień załatwień zadzwonień
poutykanych po uszy w świadomości
ulotne błyski treści osadzając
w zakamarkach aksonów
może przyszła bliźniacza okolicznościami
chwila skojarzy kwanty rozproszone
iskry pulsujące nienasyceniem w krwi
blaski przyćmione na krawędziach synaps
by z zygoty myśli wydać na papier
trwałe ciało z zapisanych słów
2015.12.11






ratings: perfect / excellent
Skromna b_d_c niestety tak nie potrafi :(
:-)
ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
ale to może i dobrze?
Wyobraźmy tylko sobie, co by było, gdybyśmy żyli wyłącznie z flaszką w głowie