Text 26 of 204 from volume: poezja
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2017-01-19 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2270 |

*ostatnie zdanie należy do Becketta*
ludzie są toksyczni
jak kwiaty w ich ogrodach
wywołują senność i wzburzenie
albo
jedno i drugie jak cykutotoksyna
wywołują mdłości i wymioty
odurzają zapachem niepijących ogrodników
jak pięknie kwitnące begonie
ludzie z toksycznymi korzeniami
uśmiercają się sami
przeszłością
ich umysł jak korzeń ciemiężycy
dotknięty gołymi rękami
paraliżuje pamięć o pochodzeniu
żadna z roślin
nie zostawia znaków
a człowiek tak
na palcach sczerniałych od śladów
na ustach
na języku
na sercu
doglądanie ogrodów jest trudne
chyba
tylko
za pamięci róż nie umarł żaden ogrodnik






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
"za pamięci róż nie umarł żaden ogrodnik"
.... który różą wszak nigdy nie był, a mimo to w świetnej formie wszystkie przeżyły pod jego opiekuńczymi rękoma, co tylko dowodzi, że to
/nie/ ludzie są toksyczni
jak kwiaty /nie/ w ich ogrodach
/i wcześniej/
żadna z roślin
nie zostawia znaków
ale to też grube niedopatrzenie naszej ignorancji, bowiem wszystkie rośliny komunikują się ze światem i te znaki wszędzie zostawiają,
o czym warto poczytać choćby np. w takim "Sekretnym życiu roślin" D. Attenborough.
Tylko ogrody Lukrecji Borgii były ponoć trujące