Go to commentsDwoistość
Text 13 of 31 from volume: Gniew
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2017-03-29
Linguistic correctness
Text quality
Views908

Bóg wie gdzie 

czasami (wręcz) nigdzie 

syte trwanie wbrew trwaniu 


zachwyt jego udziałem 

w momencie najmniej stosownym 

pod podpuchniętymi powiekami 

od zbyt dawnych snów 


takiej chorobliwej ułomności 

(jedynej bożej zapłaty) 

gdzie pojawia się nicość 

już nie do odpuszczenia 


Bóg wie dokąd wykrzyczeć swoje 

gorzkie żale 

przechować głuchonieme refleksje 

zanim ktoś nas podmieni 

na dwoistą wielokrotność 

startych do krwi 

nic nie znaczących  

wydarzeń 


Nawet w snach ogromnieją 

ciemne kalkulacje 

i mechaniczne zgrzyty 

ułomnych powiek 



Puchnie identyczne do wczorajszego słońce - 

powidok ze światła 

opuchły niczym niewyraźny detal 


wieczna dwoistość wiary 

w zachmurzone niebo 




Poznań, 29.03.2017r.

  Contents of volume
Comments (2)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
"Opuchły - podpuchły", gdzieś, w jednym z wersów zamieniłabym na "obrzękły, obrzmiały, nabrzmiały" :)

:-)))
avatar
Modlić się albo skarżyć pod niebem do Boga,to lepiej niż w kościele.:)
© 2010-2016 by Creative Media