Go to commentsJa już protestuję...
Text 255 of 255 from volume: Zlepek klepek
Author
Genrehumor / grotesque
Formepigram / limerick
Date added2017-10-26
Linguistic correctness
Text quality
Views880

Jak tu nie kląć już od rana

albo w nocy spać bez złości

gdy rządzący chcą nam zabrać

święte prawo do wolności


do tej pory wprost bezkarnie

gdy się chciałem napierniczyć

nikt nie robił mi problemu

dzisiaj chcą to ograniczyć


zmiana ma polegać na tym

choć pożytek z tego żadny

o tym czy się mogę napić

decydować będzie radny


już protestów słyszę krzyki

bo to balans jak na linie

gdy ten radny ograniczy

ilość sklepów w mojej gminie


ale przecież jak znam życie

na ich miejscu to nie plotki

jak za starych dobrych czasów

flaszkę mi sprzedadzą `ciotki`

  Contents of volume
Comments (5)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Że pozostaje, tylko się napić!
avatar
...uszczęśliwianie na siłę, to zawsze ma krótkie nogi.
avatar
Od tego nadmiaru szczęścia można zgłupieć. Cytuję: "co druga niedziela w miesiącu ma być wolna od handlu z wyjątkiem pierwszej i ostatniej". Ciekawe, który osioł wreszcie zauważy, że kilka miesięcy w roku ma po 5 niedziel. Pozdrawiam,
avatar
Prohibicja lat dwudziestych ub. stulecia w takim Chicago zakończyła się ostrą bezpardonową strzelanką na każdym zakręcie.

Może to o to chodzi... jakby?
avatar
Flaszkę mi sprzedadzą "ciotki",
Się napiję już za rogiem.
Rząd serwuje same "miodki" -
Klnę się ja przed Bogiem!
© 2010-2016 by Creative Media