Text 135 of 204 from volume: poezja
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2018-06-16 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1582 |

ludzie są toksyczni
jak kwiaty w ich ogrodach
wywołują senność i wzburzenie
albo
jedno i drugie jak cykutotoksyna
wywołują mdłości i wymioty
odurzają zapachem niepijących ogrodników
jak pięknie kwitnące begonie
ludzie z toksycznymi korzeniami
uśmiercają się sami
przeszłością
ich umysł jak korzeń ciemiężycy
dotknięty gołymi rękami
paraliżuje pamięć o pochodzeniu
żadna z roślin
nie zostawia znaków
a człowiek tak
na palcach sczerniałych od śladów
na ustach
na języku
na sercu
doglądanie ogrodów jest trudne
chyba
tylko
za pamięci róż nie umarł żaden ogrodnik






Jak powiedziała Pani profesor . Pani posłanka.
Wiesz o kim mówię?
Czy nie?
Ona jest ponoć katoliczką.
ratings: perfect / excellent