Text 255 of 255 from volume: A kiedy mi życie dopiecze
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2018-09-01 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2158 |


Muzyka: Franck Dansaert, `Organ`
WYCISZANIE
tyle się we mnie iskier wierci
nagich rozliczeń ciepłej strawy
sputników latarń melancholii
na młyn z wiatrakiem i ciekawy
zacier przechodnia co się zwierza
przez szklane serce głośno wzdycha
dobranockowe cichaj dzidziuś
porywa pościel choć nie świta
wokół przystojna wierzba w szortach
buja w strumyku jędrne grusze
tyle się we mnie uczuć pyli
pozwólcie schłodzić to co muszę
garść macierzanek Boskość w kropki
zielone brzuchy w leśnej ściółce
purchawki huby truflowate
i zatrzaśniętą treść w bibułce
ponieście skrzaty piórnik wieszcza
zapinam lotki zwijam szpony
całuję Ojcze nieśmiertelność
i krzyż bez ciała - dzień spełniony






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
Dzień święty wzeszedł niech będzie pochwalony
I wielbmy krzyż bez ciała,
A Ziemia nasza mała cała
Już tylko przez to - ocalała.