Go to commentsMiejsce na ziemi
Text 55 of 109 from volume: Powierszam tobie
Author
Genrepoetry
Formpoem / poetic tale
Date added2018-09-16
Linguistic correctness
Text quality
Views713


Palcem na mapie na pamięć znajduję 

punkt, gdzie powietrze niesie woń znajomą. 

Znajome schody prowadzą na górę, 

a ekspres parzy kawę własną - moją. 


Na biurku atlas, przewodnik splątuje 

zdeptanych ulic nitki, wstążkę rzeki. 

W kuchni tradycja - znany zapach czuję; 

na szybie wspomnień skroplone perełki. 


W przestrzeni serca schowane pamiątki 

- dumy i żale, twarze, ceramiki... 

W dzień zabieganie wciąż tą samą ścieżką 

i słońce nie wyprane z dziecięcej mimiki 


uśmiech posyła w zrozumiałej mowie 

tym co tu żyją - od zawsze sąsiedzi 

bliscy, choć różnie gadają o sobie. 

Do oczu skaczą każdej nowej biedzie. 




Tam jest ojczyzna, gdzie ma serce człowiek, 

a obraz tego miejsca nie znika spod powiek.




 
  Contents of volume
Comments (6)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Tak, Słoneczko :) Ojczyzna :)))
avatar
Ojcowizna pionizuje w nas czującego zaangażowanego człowieka. Wielu polskich bezdomnych - a tylko w samym Wrocławiu np. to zimą ponad 2 tys. ludzi - uratować mogłyby nie te dla nich po obcych kątach przez urząd wydzielane anonimowe jakieś adresy, skupiska/schroniska - a zwykły własny po rodzicach/dziadach dach nad głową.

Polacy w swej podstawowej ludzkiej masie nadal nie mają żadnej własności.
avatar
Befano, Emilio, bardzo Wam dziękuje za komentarze.
avatar
Takie miejsce na Ziemi (patrz tytuł), gdzie nas wcale nie ma, chociaż przecież tam tylko żyjemy - to przytułek.

/ci/ co tu żyją - od zawsze sąsiedzi
bliscy, choć różnie gadają o sobie.
Do oczu skaczą każdej nowej biedzie.

Tam jest ojczyzna, gdzie ma serce człowiek,
a obraz tego miejsca nie znika spod powiek.

(patrz końcowe strofy)

To nie ty wybierasz sobie ojczyznę - to ona wybiera ciebie
avatar
Brak WŁASNEGO dachu nad głową to D Z I S I A J codzienne doświadczenie około 900 tysięcy najemców mieszkań komunalnych - plus członkowie ich rodzin /czyli pi razy drzwi 4-5 milionów Polaków/.

W sektorze prywatnym mamy ponad 700 tysięcy właścicieli wynajmowanych /całym rodzinom/ mieszkań.

Zsumujmy te wszystkie liczby i szacunki, by zobaczyć, o jakiej skali tzw. "ukrytej bezdomności" w Polsce mowa w tym wierszu.

Tam jest ojczyzna, gdzie ma serce /bezdomny/ Polak.
avatar
No smutne to, Emilko, że miłość ojczyzny bywa nieodwzajemniana w stosunku do najsłabszych ogniw systemu, w kt żyjemy.
© 2010-2016 by Creative Media