Go to commentsPrzypowieść o słowie Bożym
Text 1 of 1 from volume: Przypowieści różnej treści
Author
Genretextbook
Formprose
Date added2019-06-16
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views552

Nie wiem, jak zostanie odebrany mój nowy zbiór pt. Przypowieści różnej treści, ale muszę go publikować, aby się dowiedzieć - co niniejszym zaczynam.

Proponuję niedługie analizy Przypowieści z Ewangelii wziętych, poprzez które Jezus Chrystus nauczał czegoś swoich słuchaczy. Pogrubioną i pochyloną czcionką zapisane są Jego słowa, a zwyczajną - mój krótki do nich komentarz (do pierwszych 4 Przypowieści, jakie pragnę opublikować, są też zrobione animacje).

Życzę budującego odbioru!


I.

Przypowieść o słowie Bożym

Ewangelia Łukasza 8:4-15 (przekład: Słowo Życia z 1989 r.)


Pewnego dnia, gdy zgromadzony wokół Jezusa tłum nadal się powiększał, a z okolicznych miasteczek ciągle jeszcze napływali nowi ludzie, On przedstawił im następujące porównanie: (Łk 8,4)

Zwyczajem Pana Jezusa było nauczanie poprzez przypowieści, będące porównaniem prawd duchowych do zwyczajnych zajęć ludzkich albo do tego, co można zaobserwować na co dzień.


Pewien rolnik wyszedł w pole siać ziarno. Gdy je rozrzucał, niektóre ziarna padły na skraj drogi, gdzie zostały zdeptane i wydziobane przez ptaki. (Łk 8,5)

Słuchacze Jezusa doskonale znali pracę na polu – Izrael był wtedy krajem rolniczym. Siejący ziarno rolnik nie żałował nasion i niektóre z nich upadły na miejsce, gdzie nie mogły zakiełkować...


Inne padły na cienką warstwę gleby o skalistym podłożu. Zaczęły wprawdzie rosnąć, lecz pozbawione wilgoci wkrótce zwiędły. (Łk 8,6)

Inne ziarna dobrze rozpoczęły, ale kamienista gleba nie pozwoliła im wyrosnąć i przynieść plonu...


Jeszcze inne padły między chwasty i niebawem zostały przez nie zagłuszone. (Łk 8,7)

Kolejne nasiona trafiły w towarzystwo szybciej rosnących chwastów, co musiało się źle skończyć: żadnego plonu z tych ziaren nie będzie...


Lecz niektóre padły na glebę urodzajną. Tam wyrosły i przyniosły sto razy więcej ziarna, niż zostało wysiane. Kończąc przykład, Jezus głośniej dodał: Kto ma uszy, niech słucha uważnie. (Łk 8,8)

Tylko gleba urodzajna dobrze rokuje dla zasiewu! Plon z tych ziaren, które tam trafiły, był obfity... Pan Jezus wezwał słuchaczy do uważnego odbioru tego, co On mówił.


Uczniowie zapytali Go, o co chodziło w tym porównaniu. (Łk 8,9)

Uczniowie Chrystusa byli zainteresowani interpretacją tego, co usłyszeli. To dobra cecha osoby, której zależy na duchowym wzroście i rozwoju...


On odpowiedział: Wam pozwala Bóg zrozumieć tajemnice swojego królestwa, inni słuchają tylko obrazowych przykładów. Ale – jak zapowiedziało Pismo – „Chociaż patrzą, nie widzą, chociaż słuchają, nie rozumieją”. (Łk 8,10)

Okazuje się, że można patrzeć, ale nie widzieć... słuchać, ale bez zrozumienia... Od czego zależy to, jak ktoś reaguje na to, co odbiera? O tym za chwilę sam Jezus opowie...


Takie jest znaczenie tego porównania: Ziarno oznacza słowo Boże. (Łk 8,11)

Ziarno kryje w sobie „uśpione” życie – w dogodnych warunkach przeobrazi się ono w plon, zgodny z rodzajem ziarna... Podobnie słowo Boże: niesie ono życie, wieczne życie – potrzebuje tylko być przyjętym, aby zaowocować zbawieniem oferowanym przez Chrystusa!


Ubita droga to ludzie, którzy pozwalają szatanowi wykraść z ich serca słowo i przez to nie potrafią uwierzyć, i nie dostępują zbawienia. (Łk 8,12)

Szatan to śmiertelny wróg Boga i ludzi! Gdy tylko ma dostęp do człowieka, który odebrał Boże słowo, to natychmiast kradnie duchowy zasiew, aby czasem ta osoba nie dała wiary temu, co usłyszała, i żeby nie była zbawiona...


Gleba kamienista to ludzie, którzy chętnie słuchają i przyjmują moje słowa, ale nie docierają one do ich głębi. Początkowo wierzą, lecz w czasie próby opuszczają Mnie. (Łk 8,13)

Powierzchowność – to cecha osób, które tylko na początku są poruszone treścią Bożego słowa, tego, co przekazuje Jezus... Nawet nieduża przeciwność, szybko zniechęca do dalszego duchowego wzrostu: wiara usycha...


Ziarna posiane wśród chwastów przedstawiają tych, którzy słuchają Bożego słowa i wierzą, lecz z czasem zmartwienia, pogoń za bogactwem i przyjemności życia tłumią ich wiarę. Dlatego nie osiągają dojrzałości. (Łk 8,14)

Rozdwojenie – to cecha tych, co chcieliby połączyć ze sobą Boże sprawy z tym, co Bogu się nie podoba... Nadmierna troska o wszystko i pogoń za przyjemnościami prowadzą do stłumienia wiary, do braku dojrzałości – plonu nie będzie!


Natomiast urodzajna gleba to ludzie o dobrym i szlachetnym sercu. Ci słuchają słów Bożych, pielęgnują je w sobie i przez wytrwałość przynoszą plon. (Łk 8,15)

Pielęgnowanie tego, co się odebrało – to cechuje tych, którzy wytrwale słuchają Bożego słowa, i przez to Bóg czyni ich serca dobrymi i szlachetnymi: zdolnymi do obfitego plonu... A jest to plon na życie wieczne: „Żniwiarz odbiera zapłatę i zbiera plon na życie wieczne, aby siewca i żniwiarz wspólnie się cieszyli”. (J 4,36)


Drogi odbiorco tej Przypowieści o słowie Bożym – również do Ciebie dociera Boże słowo, np. właśnie w tej chwili - zadaj sobie pytanie: jakim rodzajem gleby jestem? A jakim chcę być? Na czym mi zależy?...

Rozważ wszystkie za i przeciw i dokonaj wyboru, który uczyni Cię osobą żyjącą na chwałę Siewcy - Jezusa - który chcę, abyś żył owocnie, i z Nim był już na zawsze, na wieczność, w świecie jaki nawet Ci się nie śnił...

cdn

  Contents of volume
Comments (12)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Metaforyczna przypowieść o siewcy (patrz nagłówek) dzieli ludzi (glebę) na lepszych - i gorszych. Ziarno pada na glebę urodzajną (tych lepszych) i wydaje sowity plon. Reszta ziem (tych gorszych) - to jak nie bite drogi, to inne chaszczarnie, nagie skały, rwące wody, obszary industrialne i zurbanizowane oraz nieużytki.

WNIOSEK: siejmy na czarnoziemach i lessach. Jedynie TAM zbierzemy satysfakcjonujący nas urodzaj. Nie marnujmy bezcennego ziarna, wysiewając je na jeziora, puszcze, góry czy bagniska!

Żeby zbierać dobre żniwo, musisz wiedzieć, GDZIE być siewcą
avatar
Jakim rodzajem gleby jestem? A jakim chciałbym być?
(patrz ostatni akapit - cytuję z pamięci)

Co mogę ja - gorsza gleba zrobić, żeby ze swojego litego piachu, którym jestem, uczynić żyzną rolę??

"Z prochu powstałeś - i w proch się obrócisz", ale to przecież (w świetle powyższych o siewcy rozważań) nic nie znaczy, bo możesz stać się nie martwą gliną a czarnoziemem
avatar
Przecież jeśli się komuś nie podoba, to nie ma PRZYMUSU czytania...
Mnie nikt nie przymusza, abym czyjeś teksty czytał... - podejrzewam, że też na nikim innym gwałt się tu nie dokonuje, prawda?
avatar
Literacko ta przypowieść o słowie bożym (patrz tytuł) - a publixo JEST portalem literackim - ma się nijak: nie jest ani oryginalnym lirycznym rozwinięciem biblijnego wątku, ani krytyczno-literackim jego omówieniem, ani nowatorskim odwołaniem do dzisiejszości, ani, ani, ani - przed nami ot, taka sobie szkolna katecheza na poziomie odbioru pierwszoklasisty.

Wszyscy w wolnej Polsce biegle czytamy "Księgę ksiąg" - i nie potrzebujemy tłumaczy, by ją nam tutaj sylabizowali.

Autor - jeśli chce być pisarzem - powinien wejść na zdecydowanie wyższy poziom literackości swoich utworów. TEMAT SIEWCY NA TO ZASŁUGUJE
avatar
Emilio, piszesz: Wszyscy w wolnej Polsce biegle czytamy "Księgę ksiąg"
Czy chodzi Ci o to, że Polacy nagminnie i namiętnie czytają bardzo często i gęsto Pismo Święte?!
Serio to masz na myśli?...
avatar
Filipku, Lolku czy Emilio,
Nie ody to z wanilią,
Nie wzlot poety nad Brasilią -
To katecheza jest, Otylio!
avatar
Nie będę się odnosił do poglądów Autora, bo mi się nie chce. Do jego wizji systemowej edukacji w istocie polegającej na indoktrynacji i hamowaniu rozwoju jednostki, do powielania i rozbudowy wielopiętrowych konstrukcji logicznych podpartych na nieudowodnionych twierdzeniach, także do przypisywaniu mitom wartości historycznej, czy do zastępowania wiedzy naukowej XXI wieku prawdami z czasów ciemnoty. Nieważne, poglądy to poglądy, jednak „przede wszystkim nie szkodzić” dotyczy w takim samym stopniu lekarza z dyplom, jak samozwańczego uzdrawiacza dusz.
Świat Autora jest podzielony już na wstępie na lepszych i gorszych. Ci lepsi są lepsi, bo podzielają wiarę Autora, jeśli chodzi o porządek świata, a ci gorsi to na przykład ja. Gdybyś Zbyszku przeczytał na temat teorii ewolucji, fizyki, kosmologii, historii i filozofii tylko tyle, co ja i wiele osób na tym portalu przeczytało o chrześcijaństwie, może byś się zastanowił, czy ten portal jest dobrym miejscem na teksty, poziomem pasujące do szkółki parafialnej dla analfabetów.
W drodze do Damaszku, rzymskiego urzędnika Szawła dopadły wyrzuty sumienia z powodu prześladowań, których się dopuścił wobec członków niedawno powstałej wspólnoty religijnej. Zapoznał się z jej przesłaniem, stał gorliwym wyznawcą i przyczynił w wielkim stopniu do jej rozwoju.
Jestem dla ciebie kimś gorszym, bo tak uważam?
Jeszcze „Słowo na niedzielę”:
„Nie rzucaj swojego sacrum w błoto, to nikt go nie podepcze”.
avatar
*Biblia* jest inspiracją wielu wspa-nia-łych dzieł sztuki - od malarstwa , przez architekturę, rzeźbę, muzykę, film, itd., itp. (i nie mamy ni czasu, ni miejsca, by fascynujący temat ten szerzej zaprezentować) - po literaturę.

Na portalu literackim oczekujemy nie makulatury - a LITERATURY. Dotyczy to wszystkich uprawianych przez nas form, gatunków i rodzajów literackich
avatar
Ja w szatana też nie wierzę, więc na szczęście nie mogę zostać zaliczony do uprawiających jego kult. Przez chwilę się obawiałem, a tak jestem tylko autorem "komentarzy antyreligijnych żeby nie powiedzieć klerofobicznych" - niestety, cytat nie pochodzi ze słownika bełkotu i nowomowy. Z drugiej strony, to przecież "własne refleksje do słów Biblii i pisanie o Bogu?" A jednak samo zło.
Najpierw: "Umówmy się albo piszemy o wszystkim i o wszystkich wedle własnego sumienia z tolerancją i zrozumieniem", po chwili propozycja, żeby zmienić regulamin i ograniczyć wolność pisania.
Jak już wspomniałem o słowniku, to każdy słownik pod hasłem "tolerancja" kryje definicję, że jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne, a nie wyłącznie własnych.
Mam dobrą wiadomość, upał niebawem zelżeje.
avatar
Wywołałem burzę w szklance wody... I w sumie to dobrze - widać jak na dłoni, kto jakie poglądy ma. A niechże ma, mam i ja - czy za to, że nie są one takie same, to mamy się za łby brać?!
Arsene pięknie piszesz, ale zrozumienia to nie znajdzie, bo kłują w oczy słowa z Biblii; co innego gdybym wulgaryzmami tu sypał - ale nie będę!
Prędzej zamilknę...
avatar
Po pierwsze, nie ujawniła się tu nawet jedna osoba obrażona przeze mnie z powodu swojej wiary, bo nie miała powodów. Po drugie, masz bardzo mętne wyobrażenie, co jest w moim mniemaniu, a co nie jest, ponieważ nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Po trzecie, tekst powyżej nie ma żadnych znamion tekstu literackiego i o tym była mowa. Dodałem od siebie o tolerancji i narzucaniu wizji świata Autora, jako jedynej słusznej.
Zatrzymała mnie "wymiana słów i myśli". Jeśli chodzi o słowa to rozumiem wymiana werbalna lub kodowana zapisem, za pośrednictwem fal elektromagnetycznych, elektronów, albo ośrodka sprężystego. Co do myśli, chyba telepatycznie, bo póki co inaczej się nie da.
Ja przynajmniej muszę rżnąć głupa.
avatar
Ach, brzydź się jeszcze bardziej, wtedy może oprócz zablokowania mnie, przestaniesz pisać koło moich wypowiedzi co myślisz, a zaczniesz myśleć co piszesz. Na razie kończę, ale że lubisz mieć ostatnie słowo, przy okazji napisz, czym są "watpliwe poglądy", tylko najpierw pomyśl.
© 2010-2016 by Creative Media