| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2022-02-01 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1229 |

Młody niegłupi z pomysłem
W wykopanym przez siebie grobie
przy Wiśle na brzegu
czeka na uwolnienie
Jednym słowem stwierdzeniem
zabłyslem w dniu ostatecznym
By schować się mógł w mroku
zaciśnięte zęby sztywne zimne ciało
Dobrze zakonserwowane
Piłem paliłem ćpałem
dla robaka nie przysmakiem
gdy już znajdą lek na nieśmiertelność
stanę się potęgą nadbrzeża
Stracony w dniu narodzin
O sercu dobrym łagodny spokojny
Zawsze samotnie po swojej stronie
Zanurzam się w mieście w betonie
płynę przez myśli nie tylko z kosmosu
Wyciągam pacierze wciąż wierzę
W przybycie obcych w Rydułtowach
Kolorowe nastoletnie dziewczyny
Nie byłem obojętny na miłość
Kocham lato i ciebie Beato
Tak było pisałem wiersze piosenki
Układałem słowa w dźwięki
Uciec poza bramy ogrodzenia
Jestem sobą wolną osobą
Nie pozwól by nas gonili
Tego im nie wolno






ratings: very good / excellent
ratings: perfect / excellent