Text 63 of 139 from volume: Zlepki bez piątej klepki
| Author | |
| Genre | humor / grotesque |
| Form | epigram / limerick |
| Date added | 2023-01-12 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 714 |

Leżę w łóżku okryty kocami
gardło boli przeszkadza wciąż chrypa
żona kompres wymienia na czole
moi drodzy dopadła mnie grypa
Wymoczyłem już stopy we wrzątku
ślubna ciągle o bańkach wspomina
Pyralginą obniżam gorączkę
niech ktoś tego wirusa powstrzyma
Piwo stoi trzy dni nieruszone
sam się dziwię że można wytrzymać
żona z czosnku przyrządza miksturę
choć niedobra to mus ją zażywać
Myślę sobie że koło soboty
nagrodzone zostanie me męstwo
w ciężkiej walce z grypowym wirusem
uroczyście obwołam zwycięstwo






ratings: perfect / excellent
Kto ciut wcześniej,
Kto zaś potem -
Leżą wszyscy jak te betki:
Dziatki, dziadki - i kobietki ;(
Los Polakom rzuca kłody,
Ale swym zwyczajem
Wcale się nie dajem -
Polska zuchów k/rajem!
Dzisiaj wirus ze mnie -
Taka kolej rzeczy,
Gdy masz twarde ciemię ;(
ratings: perfect / excellent
~~
https://youtu.be/P6g1ISNWfWg
Kiedyś zwykłe wyleżenie :-)