Text 104 of 139 from volume: Zlepki bez piątej klepki
| Author | |
| Genre | humor / grotesque |
| Form | epigram / limerick |
| Date added | 2024-10-06 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 378 |

Czarna satyra na punkty widzenia
Przypłynął ponton do Europy
w nim same młode ciapate chłopy.
Każdy ma tylko jedno marzenie
dostać zasiłek, mieć na jedzenie.
Praca jest dla nich hańbą prawdziwą,
są wszak z natury nacją leniwą.
Nie oczekują tutaj medalu,
lecz wysokiego w EURO socjalu.
Tymczasem w porcie trwają ostatki
Europejczycy wchodzą na statki,
mając już dosyć Unii marazmu,
właśnie szykują się do wyjazdu.
Krzyczą w panice rzesze przybyszy:
To ludobójstwo, niech świat usłyszy!
Ten wasz exodus trzeba hamować,
ktoś przecież musi na nas pracować.






ratings: perfect / excellent
Pozdrawiam
ratings: poor / poor
ratings: perfect / excellent
Leć na antypody!
Zostaw ląd swój chłopom
Tym ciapatym, młodym!