Text 218 of 239 from volume: Garb
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2025-02-09 |
| Linguistic correctness | - no ratings - |
| Text quality | - no ratings - |
| Views | 455 |

Współczuję kobietom
które kiedyś z wieczora ,
może u schyłku już życia
zaczną rozpamiętywać
i czynów swych gorzko żałować
Wyobrażą wtenczas
jak mogłoby ono wyglądać
Jako dziecko lub dorosła osoba
Lecz co jedynie zobaczą
to w lustrze we łzach potwora






"Bidne te kobity!
Jak staną nad grobem,
To przypomną sobie
Lata tej swawoli...
I to je zaboli!"
Z kim tak "swawoliły"?!
Toż nie same były!
To on jej brzuch rzucił,
Się wyzbywszy chuci!
Niech on se przypomni
W chwili swej agonii,
Ile dzieci spłodził,
By ich nie narodzić!
to to,
że
"my-faceci jesteśmy tacy fajni, a te kilkadziesiąt tysięcy w Polsce /i zagranicą/ aborcji
R O C Z N I E - to z nami nie mają nic wspólnego!"
FE!
AUTORZE
N I E Ł A D N I E
I nie wielu ma głębszą świadomość
Ale sumienie posiadać to obowiązek jak własne imię
Smutny wiersz ale prawdziwy do bólu
Ja wiele rzeczy rozpamiętuję i które na powrót przeżywam
Gdyby mi jednak przyszło aborcję wspominać ..... nie dał bym rady już żyć .