Go to commentsO pewnym ambasadorze
Text 63 of 63 from volume: Limeryki
Author
Genrepoetry
Formepigram / limerick
Date added2026-02-07
Linguistic correctness
Text quality
Views42

Biznesmen Tom Rose, zza morza kraju, 

myślał, że przybył do bantustanu, 

bananowej republiki, 

gdzie ma rządzić fochem, krzykiem. 

Dostał odpowiedź, spadł z piedestału.

  Contents of volume
Comments (3)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Dobrze mu tak - ale niestety tu mamy bantustan, a ambasadorzy pełnią podobną funkcję jak podczas rozbiorów . A Czarzasty - kim tak naprawdę jest ?

Należy założyć też że to dmuchana aferka obliczona na zaabsorbowanie uwagi.
avatar
Pamiętam ambasadorów z pewnego kraju, którzy też panoszyli się, czując swoją bezkarność.
avatar
To ma drugie dno, a jak nie wiadomo, o co chodzi, to o pieniądze. W tym wypadku o miliardy z programu SAFE, które królowi Ameryki i jego otoczeniu przechodzą koło nosa. Temu, by rezydent zablokował jego wdrożenie, naprawdę ma służyć Rada Bezpieczeństwa zwołana na 11 lutego. Równie ważne jest uciszenie Czarzastego na rozkaz namiestnika kolonii, bo wprost i głośno powiedział to, co on i (według sondaży ponad 60% Polaków) myśli o Trumpie, jego dworze i obecnej amerykańskiej polityce godnej napoleonów, aleksandrów albo bismarków.
© 2010-2016 by Creative Media