| Author | |
| Genre | prose poetry |
| Form | drama |
| Date added | 2026-03-12 |
| Linguistic correctness | - no ratings - |
| Text quality | - no ratings - |
| Views | 59 |

Proszę nie pisać opinii/komentarzy - bo będę poprawiał tekst.
Dziesiątego dnia po śmierci Jezusa Chrystusa, ponownie zostali wezwani Faryzeusze na spotkanie Sanhedrynu .
Taką informację rozesłał sam Kajfasz, dumny ze sprawnego unicestwienia Jezusa syna Józefa, rękami Rzymskiego namiestnika Poncjusza Piłata .
Podczas obrad Sanhedrynu gratulowano Kajfaszowi, że tak łatwo urobił i wciągnął w swój spisek Rzymian.
Jednak nie wszyscy gratulowali, niektórzy stali jakby z boku i patrzyli z niechęcią, a sam Nikodem co chwila wznosił wzrok ku niebu, i kiwał na boki głową z dezaprobatą.
Później jednak jakby na złość Kajfaszowi, wszyscy już rozmawiali o plotkach jakoby Chrystus zmartwychwstał i widziano go niedaleko drogi do Damaszku .
Kajfasz wyraźnie próbował zmieniać temat aż w gniewie zakazał powtarzać plotki roznoszone po mieście przez zwolenników Jezusa.
Przekonywał, że za kilka dni ludzie zapomną i sprawa sama się wyciszy. Zadeklarował też, że wszystkich zwolenników wytropią i pozbędą się tak samo jak tego rzekomego proroka.
Tak to, swym donośnym głosem uciszył wszystkich i nastała niezręczna cisza, wówczas to w świątyni pociemniało. Światło lamp przestało się odbijać w basenie z oliwą, która zmieniła się, zaczęła blaknąć. Zaś sam Kajfasz doznał skrzywienia twarzy, grymasu który mu towarzyszył już do końca życia. Od tej pory zasłaniał on część twarzy połą swego kaptura.
Zebrani znali jego skuteczność i bali się czynić odstępstwa od jego woli, dlatego zignorowano to, co wydarzyło wówczas podczas Sanhedrynu.
Nie wiedzieli, że był to następny znak od Boga i że wydarzenia potoczą się już szybko.
Od tamtego czasu kapłani podzielili się na grupy a niektórzy jak Nikodem, jawnie mówili o grzechu przeciwko Bogu.
Jerozolima jednak nadal mówiła o Chrystusie, dlatego to Kajfasz został wezwany do Piłata.
Gdy wszedł do sali, Rzymianie ucztowali i głośno rozmawiali. Ubrani byli w lekkie stroje, pili wino i głośno żartowali. Na jego widok wszyscy ucichli, był zgarbiony cały otulony czarnym suknem, spod którego było widać tylko połowę twarzy.
Jakże wyglądał inaczej od nich. Zazwyczaj był wyniosły i pewny siebie teraz stał pośrodku czując niesmak, jaki wywołał swoją osobą.
Zapytał go Piłat o pogłoski w mieście, o niepokoje, bo ten ukrzyżowany jakby nadal był w głowach Żydów. Ktoś nawet zażartował, że Rzymianie też o nim mówią .
A potem drwiono z samego Kajfasza, który mimo wielkiego wysiłku nie potrafił nic sensownego powiedzieć.
Tak – tamtego wieczora poczuł się osamotniony i , zdradzony . Zdradzony przez swoich i przez Rzymian, którym tak wiernie służył. Nawet Herodianie, którzy go wielbili i prosili o radę lub wstawiennictwo odsunęli się od niego.
Powtarzał tej nocy zdradzili mnie , zdradzili.
W następnych tygodniach Kajfasz uczynił wiele spotkań, werbował po cichu całe grupy mężczyzn z różnych stron, uzbrajał ich i wysyłał do Filistyni by tam pod okiem jego przyjaciół szkolić ich w wojennym rzemiośle. Rozpoczął przygotowania do powstania Żydów przeciwko Rzymowi.
Pomimo słabości ciała poczuł się ponownie ważny a nawet silny. Jego wpływy szybko rosły i stał się ważniejszy niż sam Herodot a Rzymianie na powrót zaczęli rozumieć jego siłę .
Tylko Jerozolima i daleko poza nią wciąż mówiła o Jezusie z Nazaretu jako niesprawiedliwie ukrzyżowanego, jako męczenniku , jako syna samego Boga.
Będąc sam w Świątyni pochylił się nad oliwą w basenie, która pomimo wymiany nigdy nie przestała być mleczna w barwie i poczuł zapach spalenizny, to wówczas nawiedziła go myśl i to sam Bóg go zostawił, sam Bóg go zdradził.
W oliwie zobaczył swoje odbicie, które do niego przemówiło. Ja uczynię cię wielkim i cały Twój lud.
To ja wywyższę ciebie i Twój naród ponad inne narody.
Wtenczas z Oliwy wyłoniła się postać potężna i groźna .
Nakazała mu: pokłoń mi się, a wywyższę twój naród.
I pokłonił się Kajfasz, a postać nakazała przyprowadzić faryzeuszy by ci też się pokłonili.
Nie wszyscy przyszli, część z nich uciekła do Efezu i Grecji do Damaszku do wszystkich prowincji Rzymu niosąc imię Chrystusa na ustach i głosząc jego słowo.
Faryzeusze nie pytali, przed kim klękają, nie rozmawiali o tym ze sobą, chcieli być ważni być ponad Rzymian i czuli siłę jaka bije z Kajfasza i wielkiej postaci z Oliwy.
Tak to Żydzi, zerwali przymierze z Bogiem, a nowy sojusz miał okazać niezwykle kosztowny.
Gniew Boga był natychmiastowy , pierwszy zginął Kajfasz , utonął w oliwie, do której wpadł obezwładniony doznawszy nagłego paraliżu.
Tak to, trzy lata po śmierci Chrystusa ginie powykrzywiany na twarzy i ciele Kajfasz, morderca syna Bożego. Ten to , co zakończył przymierze Boga z Żydami.
Niedługo po jego śmierci rozpoczął się czas niepokoju, którego zwieńczeniem było powstanie Żydów przeciwko Rzymowi.
Zapewne chcieli powtórzyć zwycięstwo powstania Machabeuszy nad Grekami, jednak nie udało się.
Powstanie upadło , wielu Żydów poległo, wielu zostało skazanych na śmierć i wielu rozjechało we wszystkie strony świata.
A Wielka Świątynia Jerozolimska w akcie zemsty została przez Rzymian zburzona.
Rozpoczęła się nowa era Żydów mozna powiedzieć współczesna, rozpoczęły się też czasy Chrystianizacji.
. Wielu Żydów zapowiedziało odbudowę Świątyni i ponowne zjednoczenie narodu Izraela.
A niektórzy z nich przestrzegali przed odbudową, gdyż nie wiadomo, do jakiego Boga należy teraz świątynia. Wypominano jawną zdradę Faryzeuszy dziwne nowe obrzędy i dopatrywano się oddawania czci nowemu Bogu.
.
Od tamtych wydarzeń mija już prawie dwa tysiące lat, ale wydarzenia tamte nie straciły na aktualności i na naszych oczach rozstrzygają ponownie losy świata a historia jakby zatoczyła koło.
Czyżby postać z oliwy, która ukazała się Kajfaszowi dotrzymała obietnicy? Czy nastaną czasy szatana jak przestrzegał Nikodem ?
Zapewne dane nam będzie przekonać się niedługo na własne oczy.





