Go to commentsRonienie
Text 92 of 92 from volume: Wiersze II
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2026-03-23
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views49

coś z wycugleń: lot. nad szałasowiskami, 

chatostwem zamieszkiwanym przez wcześniejszą 

odmianę (osobnicy troszeńkę abiotrofijni 

mózgowo, przejawiający małpoludność, 

choć w garniturach i spryskani 

kolońskim denaturaciwem). 


coś z łagodności: rozherbianie. każdemu, kto 

próbuje być wyniosły, nakazuję wycięcie 

na plecach, torsie i pośladkach, tarczy 

z rodzinnym logiem. nikt nie ma ochoty, wszyscy 

stają się nagle niedosiedleni, mało związani 

ze stanem. nawet: skupienia. 


coś z wrośnięć: Ганжук. moje nazwisko w 

nietutejszym zapisie, obcej mowie, a więc 

niejako stojące parę kroków dalej, poza granicą, 

a ja –  wniżający się, schodek po schodku, 

łagodniejący z każdym metrem. choć czasami – 

jak dom posadowiony na mrowisku, którego 

ściany podparte są pszczelim rojem, 

dach – zawieszony na kluczu żurawi. 


coś z kojącej dzikości: zatracenie się. prosto w ciebie, 

w tobie, w głąb i poniżej. nigdy ponad. 


całujesz i prostuje mi się język, nie jest 

już pełen kłaków, emfazy poprzednich zwrotek. 

z neologizmów zostaje jedynie cienka nić, 

na której pociesznie dynda, zwinięte w pączek, 

jeszcze nierozkwitłe słówko.

  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media