Text 54 of 57 from volume: Last minute
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2014-07-30 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2935 |

zimno.
jakby wiosna zastygła w pąkach, a kasztany
nie chciały pisać matury. marznę w objęciach satyny.
wpadam w wir kwiatowych nut, wessana przez noc
o zapachu jaśminu. zakwita po każdym praniu.
oziębły księżyc połyskuje metalicznie. bosymi stopami
chodzę po ścianach razem z cieniem drzewa. przeskakuję
na sufit, gdy przejeżdża autobus. chciałabym odjechać
w sen albo w drugą stronę. kiedy zapadam w ciemność
niebo rośnie w oczach. znów na śmierć zapominam
o życiu.
sol niger - (łac.) czarne słońce






ratings: perfect / excellent
A gdybyś tak jeszcze zdania rozpoczynała wielkimi literami... Powtarzam się, ale nie jestem zwolennikiem tego typu eksperymentowania.
ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
Liryka olśniewająca potęgą każdego wyrazu