Go to commentsDziałkowiec
Text 114 of 255 from volume: Limeryki dolnośląskie - ciąg dalszy
Author
Genrehumor / grotesque
Formepigram / limerick
Date added2015-05-01
Linguistic correctness
Text quality
Views1952

Działkowiec


Pan działkowiec ze wsi Zbrożki

miał w ogródku same groszki,

a cały przednówek

jadł tylko grochówę,

więc zażywać musiał proszki.

  Contents of volume
Comments (4)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Brawo :) I dziękuję za groszek ;-)

U mnie deszcz i przydał się na taką pogodę Twój limeryk, na rozchmurki :)
avatar
czasem groszek i marchewka
są jak złoto. nie przelewka
gdy ich nie ma. wtedy smutek
robi sobie z gwoździa zupę.

czuć po zapachu, że maj :)
sam wiosenny
avatar
Znów się uśmiechnąłem. zwłaszcza że wczoraj działkowcy się cieszyli z obfitych opadów deszczu, za to Hardy ze znajomymi na całodziennym wyjeździe zmokli na potęgę, nie wspominając o przebijaniu się przez rozmokłą glinę na wiejskich drogach... ;)

Groszek rośnie na potęgę,
kiedy lanie z góry tęgie.
:)
avatar
Dziękuję za komentarze, chociaż rozczarowują mnie informacje o deszczu. We Wrocławiu zanosiło się na deszcz, ale na zanoszeniu się skończyło. Susza niesamowita.
Przecież po grochówce bywają prawdziwe grzmoty i nawałnice, a tutaj nic.
© 2010-2016 by Creative Media