Go to commentsO wyjściu na ulicę
Text 217 of 254 from volume: Najnowsze limeryki dolnośląskie
Author
Genrehumor / grotesque
Formepigram / limerick
Date added2017-07-24
Linguistic correctness
Text quality
Views1691

O wyjściu na ulicę


Władze krajowe dzisiaj w stolicy

także znalazły się na ulicy,

ale Nowogrodzkiej,

gdzie dostały młockę.

Jutro ponownie wódz je przećwiczy.


24.07.2017, godz.23.00

  Contents of volume
Comments (12)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Pańskie limeryki niczym dzienniki, odzwierciedlają wydarzenia w kraju.
avatar
Bardzo dziękuję za ten miły komentarz. Był okres, kiedy rzeczywiście niemal codziennie bardzo wczesnym rankiem zamieszczałem limeryki dotyczące wydarzeń dnia poprzedniego. Z czasem jednak rozpoczęły się cięcia, a pewnego dnia wykasowano mi ich chyba około dziesięciu. Teraz masówek nie ma, ale ktoś cały czas czuwa i donosi, wskutek czego są cięcia pojedyncze. Nie wykluczam, że jak kapuś się zbudzi i doniesie, ten limeryk wraz z komentarzem poleci. A to nie mobilizuje. Jeszcze raz dziękuję
avatar
Dokładnie. Limeryki Janko, to kronika wydarzeń politycznych, choć nie tylko. To głos nieupadłych. Takie głosy przywodzą na myśl pierwsze słowa hymnu: "Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy". Sto lat, Janko, a potem wieczność treści i przekazu wśród potomnych.
avatar
Limeryk, jak zwykle, świetny i w punkt.
Janko, wiesz przecież, że pilnuje się tylko groźnych i mocnych w pisaniu. Więc - głowa i kciuk w górę :)
avatar
Bardzo dziękuję wszystkim komentującym, a kapusiom przede wszystkim. Bowiem dzięki wam, wyjątkowo dzisiaj, mój limeryk mógł być odczytany przez więcej osób. Donosicielu kapusiu, jestem ci w szczególny sposób wdzięczny, spełniasz niemal dziejowa misję. Ujawnij się wreszcie, byśmy ci pogratulowali. Chociaż swoją droga wiem i tak, kim jesteś. Z pewnością malutką, nikczemną miernotą.
avatar
Strach się bać,co to będzie?
avatar
Czyżby janko władza protestowała przeciwko władzy?
avatar
Janko, brakowało mi Twoich świetnych limeryków :)

Pozdrawiam :)
avatar
Janko, przyznam się, że brakuje mi tych codziennych limeryków. Jakoś zawsze lepiej przychodziło mi dzięki nim przetrawić to, co się dzieje. Teraz niestety piszesz rzadziej, czemu się zupełnie nie dziwię, biorąc pod uwagę donosicielską działalność na portalu (również jestem bardzo ciekaw, kto jest tym donosicielem). Na dodatek z tego, co tu zamieścisz i tak nie wszystko zdążę przeczytać, zanim zadziała cenzura. Szkoda, ale cieszę się, że mimo wszystko nie przestajesz pisać.
avatar
Władze krajowe na ulicy,
Gdzie już czyhają rzeźnicy
I gdzie są sami katolicy,
Baaaaardzo się może przeliczyć :(
avatar
Napisałam M O G Ą, ale co z tego, skoro edytor tekstu wie zawsze lepiej
avatar
Gdy lud rozjątrzony się wzbiesi,
Może nas wszystkich powiesić!
Sznur nic nie kosztuje,
Jak w szkole zbierał żeś dwóje.
© 2010-2016 by Creative Media