Text 255 of 255 from volume: A kiedy mi życie dopiecze
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2011-09-02 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 4429 |

NIEUDANA PRÓBA
Chciałem uwolnić się od rymów
Zamienić pióro w biały rapier
Uścisnąć łapę awangardzie
Lecz, jak to zrobić? - kiedy papier
Wyszczerzył ząbki, zmarszczył lico
Na wątłych różkach dzielnie stanął
Kochany, w szczerej desperacji
Goliat! - więc dałem za wygraną
Nie będę szukał już okazji
Chociaż lojalne są klawisze
Na wirtualnej celulozie
Już nic białego nie napiszę






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
W dźwięczne, miękkie jak dmuchawce
rymy, wklejasz cząstki duszy.
Słowa-nutki w ordnung stają.
Nim doczytasz, już cię wzruszy.
janko,
Ty również zaskakujesz mnie nowymi pojęciami :)
O przerzutni nie miałem pojęcia (piszę na wyczucie), toteż błyskawicznie poszperałem w internecie. Definicja przerzutni jest chyba bardziej skomplikowana niż kombinatoryka w matematyce :)
specjalka,
miło Cię znowu gościć. Twój czterowiersz to doprawdy pochlebstwo :)