Go to commentsLatarnia
Text 10 of 211 from volume: Otwarta szuflada
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2019-10-18
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views1849

Latania


Latarnie istniały od zarania świata,   

Rozjaśniały codzienność człowieka.  

Co ranek otwierały kielichy kwiatów, 

Zapach płynął w ogrodzie jak rzeka.


I choć świat wciąż chciał eksplorować, wędrować,   

Przemierzać przestrzenie mórz wzburzonych, 

Widział w gwiazdach latarnie - wyznaczały szlak, 

By rejs ocalić z matni wód słonych.


Lecz czując niedosyt światła, bez przyczyny, 

Wybiera kosmos na testowanie  

Wysyła satelity – nowe latarnie, 

By zdobyć firmament na mieszkanie


Nic nie uczyniło tego rejsu pewniejszym, 

Ciemność jak dawniej podkłada miny. 

Stale mąci wolną wolę decydentów, 

Pchając ludzkość w ciernie tarniny.


Czyż światu potrzebne jest cierpienie Hioba? 

I stary, zły wąż, nabity na pal? 

Aby wreszcie dostrzegł to odwieczne światło, 

Które ocala nas z szatańskich mar.





  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media