| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2019-10-18 |
| Linguistic correctness | - no ratings - |
| Text quality | - no ratings - |
| Views | 1849 |

Latania
Latarnie istniały od zarania świata,
Rozjaśniały codzienność człowieka.
Co ranek otwierały kielichy kwiatów,
Zapach płynął w ogrodzie jak rzeka.
I choć świat wciąż chciał eksplorować, wędrować,
Przemierzać przestrzenie mórz wzburzonych,
Widział w gwiazdach latarnie - wyznaczały szlak,
By rejs ocalić z matni wód słonych.
Lecz czując niedosyt światła, bez przyczyny,
Wybiera kosmos na testowanie
Wysyła satelity – nowe latarnie,
By zdobyć firmament na mieszkanie
Nic nie uczyniło tego rejsu pewniejszym,
Ciemność jak dawniej podkłada miny.
Stale mąci wolną wolę decydentów,
Pchając ludzkość w ciernie tarniny.
Czyż światu potrzebne jest cierpienie Hioba?
I stary, zły wąż, nabity na pal?
Aby wreszcie dostrzegł to odwieczne światło,
Które ocala nas z szatańskich mar.





