| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2019-11-06 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1783 |

Wiersz inspirowany następną już nagonką na kościół – tym razem dotycząca arcybiskupa Sławoja Leszka Głódźia . Takich akcji zniesławiających było ostatnio bardzo wiele i za prawdę ! NIE SĄ ONE PRZYPADKOWE !!!
Nie po to ten film
Jak język węża
Nie po to TV dwadzieścia cztery
Syczy drwi i siły wytęża
Nie po to był wydział czwarty
Co kler zabijał
Tych co najlepsi i wielcy
Topił i zęby wybijał
Nie po to lojalkę aktorzy pisali
By teraz do diabła
Plecami odwracali
Nie po to maczali w winach
Nie po to opłacali zdrajców
Dziwki alkohol zboczenia
By złamać i niszczyć
Niech sierp i młot
Ciemnotę zwycięża
Taki był ustrój wtedy
I taka wola dzisiaj
Z ciemności wyłania
Jak zimne oczy
Zimnego gada
Nie po to ta walka
By Kościół Polski
By wolni Polacy
Swój kraj na swój ideał
I Boskie przykazania
W spokoju budowali






ratings: good / bad
JEST
umacnianie i konsolidacja /spajanie/
c a ł e j społeczności w monolit.
Jeśli Kościół /i kościół/ zajęty jest wszystkim innym /byle nie tym/,
jego owczarnia pobiegnie za inną słomą-sianem
;(
Tu przypomnę z jaką zajadłością komuniści walczyli z tak zwanym klerem.
Walka z Chrześcijaństwem zaczyna się właśnie walką z księżmi.
Tak było i tak mordowano w Meksyku, Rosji, Hiszpanii, Włoszech i w Polsce.
Było tyle krwi że nie sposób uwierzyć by taki film nie był specjalna akcją walki która ma już ponad dwustuletnią tradycję.
To jest istota problemu i to jest przykład rażącej ślepoty Europejczyków.