Text 26 of 211 from volume: Otwarta szuflada
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2019-11-09 |
| Linguistic correctness | - no ratings - |
| Text quality | - no ratings - |
| Views | 1777 |

Pobojowisko
Weterani stanęli nad wałem.
Puste bunkry, świadkowie przeszłości.
Wystawały lufy dział. Niedawno
ogień siły tworzył pustkę,
by mogło narodzić się życie w pokoju.
Wiatr od cmentarza przyniósł szept:
Władza pochodzi z wysoka,
przez Boga dana dla człowieka.
I słowa kwitną: ziemię posiądą łagodni.
W duszy człowieka, tam gdzie był bunkier,
otwiera się nowa, jasna przestrzeń
Nie trwa wiecznie jarzmo zniewolenia,
co rodziło rozpacz. Jawi się ulga,
znak że nadzieja powraca.
Wszedłem na cmentarz, słońcem rozjaśniony,
krzyże jak znaki ku niebu.
I słyszę kroki -
to żołnierze idą dalej, czwórkami,
nad obłoki,
ku Ziemi Wiecznego Pokoju.





