Text 29 of 78 from volume: życiobranie
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | blank verse |
| Date added | 2012-01-16 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 3106 |

każde z tych miast
odcisnęło na mnie znak
mam duszę oblepioną jak podróżna walizka
gnaty posiniaczone w regionalne wzorki
jak dotyk ukochanych które odeszły
martwe pocałunki zimne ostatecznością
oczy okien,ceglane usta,kot pod płotem
nie chcę przejeżdżać obok
ale drogi złośliwie prowadzą tamtędy






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
mam duszę oblepioną jak podróżna walizka
gnaty posiniaczone w regionalne wzorki
i nie dziwota, że z tej swojej życiowej podróży (patrz tytuł cyklu lirycznego) z ulgą wracamy nie do każdego z tych po drodze zaliczanych miast (vide 1. wers), a zawsze i wyłącznie tylko do Domu Ojca.
O życiu nostalgicznie, mądrze - i pięknie