Tekst 29 z 78 ze zbioru: życiobranie
| Autor | |
| Gatunek | poezja |
| Forma | wiersz biały |
| Data dodania | 2012-01-16 |
| Poprawność językowa | |
| Poziom literacki | |
| Wyświetleń | 3105 |

każde z tych miast
odcisnęło na mnie znak
mam duszę oblepioną jak podróżna walizka
gnaty posiniaczone w regionalne wzorki
jak dotyk ukochanych które odeszły
martwe pocałunki zimne ostatecznością
oczy okien,ceglane usta,kot pod płotem
nie chcę przejeżdżać obok
ale drogi złośliwie prowadzą tamtędy








oceny: bezbłędne / znakomite
oceny: bezbłędne / znakomite
mam duszę oblepioną jak podróżna walizka
gnaty posiniaczone w regionalne wzorki
i nie dziwota, że z tej swojej życiowej podróży (patrz tytuł cyklu lirycznego) z ulgą wracamy nie do każdego z tych po drodze zaliczanych miast (vide 1. wers), a zawsze i wyłącznie tylko do Domu Ojca.
O życiu nostalgicznie, mądrze - i pięknie