Text 29 of 130 from volume: Prawda ponad wszystko
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2020-03-01 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 1647 |

Prezydentem mego kraju
Był w okularach enkawudzista
A potem władzę przejął
Kapuś co pic na wodę wciskał
Następny wybór po tym Bolku
Zdawał się być dość oczywisty
A to był syn mordercy
Żyda enkawudzisty
Następnie przyszedł nieduży
Choć energiczny
I zaczął ludziom prawdę mówić
I chyba ktoś się wkurzył
Bo tuż po jego śmierci
Przyszedł taki co zabawiał
I dobrze wiernie służył
Tyle że nie dla nas
No i ktoś niechcący chyba
Rozjechał zakonnicę w ciąży
Bo przyszedł nowy młody
I dość rozważnie rządzi






ratings: perfect / excellent
Co zatem jest z tymi naszymi prezydentami nie tak?
Czy wiersz w swoich politpodtekstach sugeruje jakieś inne - lepsze? - niż wolne wybory rozwiązanie??
Prześledźmy też może koniecznie - dla porównania i nauki - wszystkie kolejne prezydentury np. w tym cud k/raju, czyli w Stanach Zjednoczonych
A kiedy jest prawdziwa demokracja ? I oto jest pytanie !