Go to commentsPochodzenia zwierzęcego
Text 145 of 253 from volume: Mioklonie
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2020-11-03
Linguistic correctness
Text quality
Views1294

no —i co pozostanie? jak już świat gruchnie 

z szafy, albo urwie się, niczym żyrandol? 

kiedy nie będzie niczego poza obierkami 

i przejrzałym Słońcem, które zacznie świecić 

w odwrotną stronę, ksobnie? 


urodzi się nowy —Florciu w odbryzgach, 

wykrzywiony (więc - bardziej zgodny ze swą 

naturą), przyszkaradnicowadełko takie, 

odbitka na szkle, przekalkowaniec 

przesiąkły, przecedzony, 


samotniulek usiłujący uciec z autoportretu, 

człowiek wyproszony z selfie, 

relegowany z pamiętników? 


będę ja-bis, powtórkowy, repetujący klasę, 

ja — Arthur Housman, aktor zapamiętany 

głównie z ról urżniętych, pociesznych kolesi 

(co rola - to pijak, pijak, pijak)? 


no powiedzcie —co się stanie 

jak nie będzie nawet próżni? 

gdzie krzyknę, że jeszcze, dalej, 

albo - już dosyć? 


kto nie zechce wysłuchać? komu 

przypadnie rola przechodnia odwracającego głowę? 


znajdzie się łańcuch, emaliowana miska, 

buda z przetkanych wiatrem desek? 


e, wiadomo przecież, co nastanie: 

pierwszy wiersz nieegotyczny 

(stoisko zwiędłych kwiatów, lilije, 

których nikt nie chciał kupić, 

niesprzedane znicze bez knotów, 

mokre zapałki. tyle w nim się zawrze 

— nic poza tym)

  Contents of volume
Comments (3)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Oryginalnie :) Aż nadto oryginalnie :) Podoba się :-)
avatar
Dziękuję :)
avatar
Gdy świat gruchnie
Jak żyrandol z grubej rury,
Po nas choćby potop!
- Wrzasną ci tam z góry.

- Się zbroimy aż po zęby!
Podejdź-no tu, który!
Powalimy sosny, dęby
I doliny w góry zamienimy!
© 2010-2016 by Creative Media