Go to commentsw ba(łała)jkowym świecie
Text 82 of 255 from volume: miszmasz
Author
Genrehumor / grotesque
Formpoem / poetic tale
Date added2021-06-26
Linguistic correctness
Text quality
Views999

Za górami, lasami - we wsi Mała Czarna,

w każdej prawie chałupie gospodarz miał żarna.

Mielił nimi mąkę, nie zawsze na chleb

- jeśli tylko taką, to nie chłop, a kiep.

Z razowego przemiału potrawa zbyt marna.


Żerdką przy tym obracał kamień do mielenia,

jednak grubość przemiału według pomyślenia

- jak poeta, co piórem cyzeluje treści,

które w głowie układa. Jeśli głowa mieści

nieco więcej pomysłów, do ich przekształcenia.


A gdy tylko ten jeden - gospodarz ladaco

kołaczy nie wypiecze, swoją tutaj pracą

- lecz razowiec z zakalcem, co się szybko przeje.

Domownicy stracili już dawno nadzieję,

że ten młynarz przydatny. No, bo niby .. na co?


  Contents of volume
Comments (12)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Zaciekawiło mnie mielenie żerdką oraz znaczenie czasownika mleć.
Niesamowite,że kiedyś ludzie rozróżniali:"mielił" od "mełł".
avatar
W moim rodzinnym domu (Beskid Niski) były takie właśnie żarna, napędzane ręcznie - właśnie żerdką, osadzoną jednym końcem w specjalnym wygłębieniu kamienia, a górną częścią nad kamieniem w jarzmie / piaście. Było też tam urządzenie do ustawiania grubości przemiału - stąd tutaj mowa o mące nie tylko razowej. Natomiast określenie "mielenie" jest przecież używane do dzisiaj nie tylko przy przetwarzaniu zboża w mąkę, ale i mieleniu kawy, czy pieprzu ..
avatar
Wszystko tutaj bardzo po naszemu ładne-piękne, skąd jednak w tytule ta całkiem nie nasza ba(łała)jka??
avatar
Piękne przejście z limeryku w pierwszej strofie do form bardzo podobnych. Niezwykle udane poetyckie wspomnienie lat dzieciństwa.
avatar
A, Dobromir, muszę się rozpisać. Mielenie dziś ma znaczenie dwojakie, można mielić w drobny mak, na mąkę, a kiedyś podobno inaczej się odmieniało zależnie czy było to na mąkę czy tylko rozdrabniało grubo.
avatar
grube rozdrabnianie ziarna (na coś w rodzaju kaszy) u nas zwano - nie wiem, czy słusznie - śrutowaniem (a nie mieleniem)
avatar
Dorbromir,bo też śruć to grubo zmielona mąka(Słownik etymologiczny języka polskiego).
Mnie chodziło o to, że ludzie kiedyś rozróżniali mielić od mleć. Była taka zapomniana piosenka dziecięca pt. "Gdzie żeś to bywał czarny baranie?", nie wiem, czy kojarzysz: "Cóżeś tam robił czarny baranie? Mąkę mełł, mąkę mełł, mościwy panie". Pozdrawiam.
avatar
kojarzę .. kojarzę - a jakże - ale istnieją teksty z "mlął mąkę" - jak i z ominięciem tej czynności. Wystarczy wejść w Google lub YouTube z hasłem o czarnym baranie, by się przekonać. U nas się śpiewało - mieliłem, mieliłem mój miły panie ..
avatar
- a tak w ogóle, to ten tekst jest niekoniecznie o mieleniu i przetwarzaniu mąki, a tworzeniu jednobrzmiących tekstów z repertuaru opery mydlanej przez niektórych autorów - kumasz bazę?!!!
avatar
Przecież oceniłam i skomentowałam twój tekst. "Kumasz bazę" - już się nie używa wśród dzisiejszej młodzieży :):):):)
avatar
- żeby nie wiem jak liczyć, to ja jestem z tej .. przeszłej młodzieży, mając 24 lata (do setki!!!) - teraz kumasz bazę?!!!
avatar
Nie,bo nie posługuję się slangiem.
"Kumaj sobie tę bazę" i ciesz się życiem. Miłego dnia.
© 2010-2016 by Creative Media