Text 56 of 60 from volume: różne
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2025-08-23 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 220 |

Dziś sobota – zimno, pada.
Przecież to jest lata zdrada!
Dmie. Wichura łeb urywa…
Późna jesień się odzywa?
Ileż mogę patrzeć w okno,
jak na dworze drzewa mokną?
Moknie krzaczek i kwiatuszek…
Przecież w mokre się nie ruszę.
To jest lato! Mnie się marzy
plener w lesie, piasek plaży.
Nad jezioro chętnie ruszę,
gdyż popływać jeszcze muszę…
…lecz dziś jest dwanaście stopni!
Deszcz, wichura... więc okropnie!
Czyż Natura nie potrafi
zaplanować lepszy grafik?
Matko Gaju! Nie przystoi
w letni weekend deszczem doić,
zimnym wiatrem jeszcze smagać...
w sierpniu ciepła ja wymagam.
Proponuję... nie odrzucaj,
bo ci fraszką oddam z buta!
Więc – polewaj sobie w nocy...
w dzień chcę ciepła, słońce zoczyć!






ratings: perfect / excellent
mamy ten wiersz - "Na deszczowe lato".
:)
ratings: perfect / excellent
Deszczyk zimny rosi...
Boże, czas to zmienić!
Lud o słonko prosi!
wpływa dobrze na wierszapisanie...
lecz oddam to za słońca promienie.
chcemy lata, świergolenia świerszcza...