Go to commentsCmentagram
Text 43 of 43 from volume: Wiersze II
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2025-08-29
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views29

ciemność aż do przesady? nie, energicznym ruchem

zrywam z kory ten plakacik,

namokniętą rosą fiszkę. zaraz odrasta.


zdecydowanie bardziej – to kinderbal w czekoladerii,

poszycie humoru zakrywające wszyściuchne

odmiany katastrofizmu.


więc – tańczmy. pomimo, iż wczoraj

odkryłem pod kolanem, głęboko wbitą

w miękką materię mięsa, malutką igłę.


i już boję się, że źli krasnale coś wszczepili.

a ty mówisz: niemożliwe, to tylko drzazga.


jednak durnieję, bo mam naturę

wyśliniaczonego tragifarseusza,

nie rośliny wyrosłej na skałach magmowych

ale bazaltu kiełkującego w zagonie słoneczników.


kochaj na złość wszystkim gnomom,

kanibalom z bajek, armii pluszowych miśków

z siekierami. mimo strzyg-wypluwek, które

z uporem wracają mi pod język i do gardła.

  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media