Go to commentsNiebosz
Text 74 of 74 from volume: Wiersze II
Author
Genrepoetry
Formblank verse
Date added2026-01-14
Linguistic correctness
Text quality
Views37

niech świat wysławia się niewyraźnie 

(zabawnie by było: źle usłyszał 

własne słowa, przekłada je na język 

przedmiotów – i rano ludzie, zamiast 

pantofli wzuwają kartofle)! 


po co nam wiedza, efekty odkryć, zdobycze 

nauki? chcę wyruszyć z tobą w świetlistą krętaninę 

(deklaracja tyleż czysta, co trącąca anarchizmem!), 

gdzie nie będzie się liczyć z przeszłością, dobrze? 

zatem patrz: 


uśmiechnięci opuszczają czarne muzea. jesteśmy 

w tym tłumie. na następnej ulicy czeka nas baśń: 

nieco nadpróchniały drakkar o falujących 

na wietrze strzępach żagli, pękata bestia 

spoczywająca na grzbiecie przeogromnego ptaka. 

wsiadaj, proszę. 


i lecimy na Księżyc, bo przecież można to zrobić, 

byle na wstrzymanym oddechu. z zawodu jestem 

celowniczym, więc umiem nawigować nawet 

z zamkniętymi oczami. bez problemu 

wylądujemy na Morzu Spokoju. 


ileż tam magii! naturalny satelita okazuje się 

być olbrzymim repozytorium pamiętników 

i zarazem teatrem, gdzie wystawiane 

są sztuki na podstawie niechcianych wspomnień. 


patrzymy, czytamy. oskórowywanie widm, 

skalpowanie cieni. pamiętaj to tylko baśń. 

więc przepracowujemy... przyszłość.

  Contents of volume
Comments (1)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Nie jest łatwo przepracować przyszłość. Piękny wiersz.
© 2010-2016 by Creative Media