Go to commentssmartfon
Text 58 of 59 from volume: nowe bla bla
Author
Genrenonfiction
Formarticle / essay
Date added2026-01-18
Linguistic correctness
Text quality
Views192

SMARTFON

Taka niby duperelka… A jednak to diabelski artefakt, wysysający twoje życie przez dłoń, oczy i mózg. Widzę tych uzależnionych na ulicach… Pomysł był taki, że jesteśmy ( większość) dwuręczni, więc w bujającym autobusie w jednej ręce smartfon, w drugiej siaty albo plecak i brakuje tej trzeciej, by chwycić się rury. I cały czas spojrzenia na zgaszony, pusty ekran: ten sygnał wciąż nie nadchodzi… Jaki sygnał, na co czekacie?


Jeszcze ćwierć wieku temu człowiek idący ulicą i gadający do siebie sprawiał, że patrzyliśmy na niego z politowaniem i palcem kręciliśmy bączki przy skroni. Niepełnosprytny idzie…. Dziś wszystko jest okej, wystarczy tylko mieć w ręku smartfon ( może być wyłączony - nikt tego nie sprawdza) i gadać do siebie, mając w nosie ludzi obok. Można ich zignorować i w przestrzeni publicznej, na ulicy, a jeszcze lepiej w autobusie komunikacji miejskiej opowiadać o chorobach, o seksie z sąsiadką, o sponiewieraniu się na imprezie, a także wyrażać wyraziste, obraźliwe opinie o politykach. Niech inni słyszą – smartfon w dłoni w pełni usprawiedliwia te publiczne wylewy. Można też pojechać grubiej – jeśli naprawdę z kimś rozmawiamy – i włączyć w autobusie na głośnomówiący, niech wszyscy dookoła poznają nasze życie i nasze brudy, ewentualne radości i troski. Pornografia obyczajowo medyczna wylewa się na postronnych. I – czy to zaproszenie do włączenia się do rozmowy, gdy ktoś obok w autobusie się tak obyczajowo odpali? Użyje smartfona w ten sposób jako broni obyczajowo niejednoznacznej?


  Contents of volume
Comments (3)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Pragnienie /żądza/ wolności nie ogranicza się do krwawej walki na śmierć i życie o niepodległość.

Wolność - to to, czego nie masz u siebie w swoim własnym stadzie.

Wszystko masz na półkach,
na półkach oczopląs!
W domu są syn i córka,
której się sypie wąs,
fura, komóra, 2 baseny,
ze ślubną dzień w dzień sceny,
a w korporacji zero racji
bytu od świtu i do świtu!

Czego nie masz
w swoim życiu??
avatar
W Australii jest rząd z jajami, który rozumie zagrożenia płynące z sieci, i niepełnoletni zostali odcięci od platform społecznościowych. Proste? Proste.
avatar
Smartfon - to faktycznie nieprawdopodobna zmiana - niczym choroba.
Rząd w Australii ma na sumieniu wielkie draństwa podczas covida .... może teraz nadrabiają .
© 2010-2016 by Creative Media