Go to commentsOjczyzna
Text 2 of 3 from volume: proza poetycka
Author
Genreprose poetry
Formprose
Date added2026-01-20
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views30

Ojczyzna


Ojczyzna już nie ma amantów, przyszli obdarci konkubenci, ciągle biją, gryzą, upijają się do nieprzytomności. Jej twarz nie pokryta makami lecz sińcami, Przypalony chochoł nie przypomina już tamtych powabnych loków, o które nie jeden wzywał na pojedynek.

Suknia zdrapana, na rąbku ktoś napisał, że co twoje to nie moje.

Szyję stemplują hasła, wyryte w ogniem szału i zatracenia umysłu, na piersi plamy po wyrywaniu serca.

Tylko jej wierne kochanki jeszcze jej bronią lecz ich karesy coraz cichsze, rozkosz zagłusza ryk.

Ojczyzna marzy, by one lub ktoś inny, eksmitował konkubentów, uszył nową suknię i wyleczył rany.

Jest zbyt słaba, by mieć moc wygnania ich ze swego lokum.


  Contents of volume
Comments (1)
ratings: linguistic correctness / text quality
avatar
Tekst ambiwalentny. I na tak, i na nie.
Bez oceny, bo tu kat naprawdę nie ma co oceniać :)
© 2010-2016 by Creative Media