| Author | |
| Genre | nonfiction |
| Form | article / essay |
| Date added | 2026-02-04 |
| Linguistic correctness | - no ratings - |
| Text quality | - no ratings - |
| Views | 32 |

Zdarza się że, słyszymy w radio nowomodne słowa, typu muzykolożka.
Pomyślmy trochę,- z czym mamy tu do czynienia?
Tego typu wyrazy to krocząca nowomowa, do złudzenia przypominająca szaleństwo paplaniny z lat 45-65.
Dla mnie jest tylko , -pani, pan muzykolog, lub pani muzyk.
Słowo muzykolog ma w domyśle rodzaj nijaką, w przypadku poprzedzenia go przydawką tytularną czyli ,,pan,, , ,,pani,, przybiera rodzaj męski lub żeński itp.
Więc nie ma co kaleczyć języka polskiego, bo nie ma takiej potrzeby.
Historycznie i kulturowo zwracamy się formą np. pani lekarz lub pan lekarz. Bo tak przez wieki ukształtował się nasz język często ze względu na płeć.
Tak, - jak jest prząśniczka z brakującą tu formą męską tego zawodu.
Teraz posłuchajmy semantyce czyli brzemienia tego określenia ,,muzykolożka,,.
Oto siermiężna forma, od której z daleka dosłownie śmierdzi dziką feminizacją, walką z obecną kulturą i cywilizacją.
Skąd my to znamy? I dobrze pamiętamy, tą poprzednią ,,dialektyczną,, paplaninę, oraz szkody cywilizacyjne jakie przyniosła pierwsza komuna.
A teraz posłuchajmy brzmienia ,, pani muzykolog,, - czyż nie jest ta forma wyższa, bardziej szacowna i wypowiedziana z większą godnością ?
By ostatecznie ośmieszyć to brzmienie i pokazać jak obca i zwyczajnie głupia to forma w naszej mowie proszę wypowiedzieć na głos pochodne wyrażenia ,, laryngolożka, albo ,,ortopedolożka,, .
Czyż to nie koszmar dla naszego języka i poczucia estetyki?
Nasuwa się też tu, stosowne porównanie z czasów ideologicznego mroku, oraz podobnej ideologicznej feminzacji, słowo ,,kołchoźniczka,, albo słowo które nie występowało w praktyce traktorzystka. Zapewne przyświecała ta sama motywacja ideologom.
Forma grzecznościowa ,,pani,, w mowie polskiej występuje powszechnie, była i jest nadal obowiązkowa, i trudno tu doprawdy dopatrzeć się braku szacunku do kobiet, bo jest właśnie, zupełnie odwrotnie.
Dodać należy, że oczywiście język jest żywy i ewoluuje, jednak proces ten odbywa się zazwyczaj oddolnie, i tylko jest odgórnie korygowany. Czasami jednak stosowne komisje tworzą nowe wyrazy, ale zawsze z pobudek praktycznych a nie ideologicznych fantazji.
Dlatego forma ,, muzykolożka, nie wynika z oddolnej potrzeby. JEST TO FORMA WYRAŹNIE NARZUCONA !!!
Zatem sumując analizę - ,,muzykolożki,, można określić tą formę jako jeden z wielu przejawów obecnej i obcej nowomowy, patologii, zdegenerowanej fali, godzącej w naszą kulturę, jej bogaty dorobek oraz cywilizacyjne uporządkowanie.
Ot. Przyszło nowe i się wymądrza, jakby coś miało do przekazania.
Zachęcam zatem do oporu przed takimi formami zwrotu, jako niższe, nieestetyczne a do tego parciane jak pisał swego czasu Herbert.
Czyżby pewien polityk proroczo przewidywał nadejście jakiegoś zmutowanego tworu ,,eurokołchoz,, ? Wszak mamy tego wyraźne objawy, ......
Oczywiście nie każdy potrafi zaadoptować te proste i łatwe do zrozumienia fakty, i woli pozostać w swych ideologicznych dążeniach, kosztem realnej rzeczywistości, niczym pierwsi komuniści z symbolicznym już rakiem mózgu.
To im dedykuję jakże stosowne w tym wypadku pożeganie,- FORA ZE DWORA !





