Przejdź do komentarzyMuzykolożka, kołchoźniczka, fora ze dwora
Tekst 10 z 10 ze zbioru: Co w trawie piszczy ?
Autor
Gatunekpublicystyka i reportaż
Formaartykuł / esej
Data dodania2026-02-04
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń24



Zdarza się że, słyszymy w radio nowomodne słowa,  typu muzykolożka.

Pomyślmy trochę,- z czym mamy tu do czynienia?

Tego typu wyrazy to krocząca nowomowa, do złudzenia przypominająca szaleństwo paplaniny z lat 45-65.


Dla mnie jest tylko  , -pani, pan muzykolog, lub pani muzyk.


Słowo muzykolog ma w domyśle rodzaj nijaką, w przypadku poprzedzenia go przydawką tytularną czyli ,,pan,, ,  ,,pani,, przybiera rodzaj męski lub żeński  itp.


Więc nie ma co kaleczyć języka polskiego, bo nie ma takiej potrzeby.


Historycznie i kulturowo zwracamy się formą np. pani lekarz lub pan lekarz. Bo tak przez wieki ukształtował się nasz język często ze względu na płeć.

Tak, - jak jest prząśniczka z brakującą tu formą męską tego zawodu.


Teraz posłuchajmy semantyce czyli brzemienia tego określenia ,,muzykolożka,,.

Oto siermiężna forma, od której z daleka dosłownie śmierdzi dziką feminizacją, walką z obecną kulturą i cywilizacją.


Skąd my to znamy? I dobrze pamiętamy, tą poprzednią ,,dialektyczną,, paplaninę, oraz szkody cywilizacyjne jakie przyniosła pierwsza komuna.


A teraz posłuchajmy brzmienia ,, pani muzykolog,, - czyż nie jest ta forma wyższa, bardziej szacowna i  wypowiedziana z większą godnością ?


By ostatecznie ośmieszyć to brzmienie i pokazać jak obca i zwyczajnie głupia to forma w naszej mowie proszę wypowiedzieć na głos pochodne wyrażenia ,, laryngolożka, albo ,,ortopedolożka,, .

Czyż to nie koszmar dla naszego języka i poczucia estetyki?


Nasuwa się też tu,  stosowne porównanie z czasów   ideologicznego mroku, oraz podobnej  ideologicznej feminzacji, słowo ,,kołchoźniczka,, albo słowo które nie występowało w praktyce  traktorzystka. Zapewne przyświecała  ta sama motywacja ideologom.


Forma grzecznościowa ,,pani,, w mowie polskiej występuje powszechnie, była i jest nadal obowiązkowa, i trudno tu doprawdy dopatrzeć się braku szacunku do kobiet, bo jest właśnie, zupełnie odwrotnie.


Dodać należy, że oczywiście język jest żywy i ewoluuje, jednak proces ten odbywa się zazwyczaj oddolnie, i tylko jest odgórnie korygowany. Czasami jednak stosowne komisje tworzą nowe wyrazy, ale zawsze z pobudek praktycznych a nie ideologicznych fantazji.


Dlatego forma ,, muzykolożka, nie wynika z oddolnej potrzeby. JEST TO FORMA WYRAŹNIE NARZUCONA !!!


Zatem sumując analizę - ,,muzykolożki,, można określić tą formę jako jeden z wielu przejawów obecnej i obcej nowomowy, patologii, zdegenerowanej fali, godzącej w naszą kulturę, jej bogaty dorobek oraz cywilizacyjne uporządkowanie.


Ot. Przyszło nowe i się wymądrza, jakby coś miało do przekazania.


Zachęcam zatem do oporu przed takimi formami zwrotu, jako niższe, nieestetyczne a do tego parciane jak pisał swego czasu Herbert.


Czyżby pewien polityk proroczo przewidywał nadejście jakiegoś zmutowanego tworu ,,eurokołchoz,, ?  Wszak mamy tego wyraźne objawy, ......




Oczywiście nie każdy potrafi zaadoptować te proste i łatwe do zrozumienia fakty, i woli pozostać w swych ideologicznych dążeniach, kosztem realnej rzeczywistości, niczym pierwsi komuniści z symbolicznym już rakiem mózgu.

To im  dedykuję jakże stosowne w tym wypadku  pożeganie,- FORA ZE DWORA !


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×