Go to commentsMoja schiza
Text 43 of 43 from volume: blues nocą
Author
Genrepoetry
Formpoem / poetic tale
Date added2026-02-07
Linguistic correctness
- no ratings -
Text quality
- no ratings -
Views28

byłaś w żyłach

jesteś liczbą Pi

żyłem jak chciałem

krew krąży człowiek młody

walczy o każdy dzień

każdy szary beton tych miast


zasłużony honorowy żołnierz

pojawia się epizod z gwiazd

uczą nas zabijać

zazdroszczę zwierzętom

potrafią tolerancyjne budować relacje


w zdrowym ciele zdrowy duch

byłaś obok przenikał strach

pierwsze objawy jak cud

myliłem się przyszłaś do mnie jak sen

mówiłaś że na dłużej zostałaś ze mną


nie prosiłem o skrzydła

pozwól lecieć wznieść się wysoko

oślepia słońce

nie chcę Ikarem być to nie mój styl

przysięgam walka moją drogą

daleko widzę drzwi czy jest tam wyjście


nie wiem idę z tobą każdą nocą

włóczą się urojenia włóczą się ludzie

szukając czegoś innego może motyla


żyję by radością zarażać

witaj mój przyjacielu

mój świat zatacza baśń

o człowieku kochającym


kilka tabletek łyk wody

z nadzieją że będzie lepiej

  Contents of volume
Comments (0)
ratings: linguistic correctness / text quality
no comments yet
© 2010-2016 by Creative Media