Przejdź do komentarzyMoja schiza
Tekst 43 z 43 ze zbioru: blues nocą
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz / poemat
Data dodania2026-02-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń26

byłaś w żyłach

jesteś liczbą Pi

żyłem jak chciałem

krew krąży człowiek młody

walczy o każdy dzień

każdy szary beton tych miast


zasłużony honorowy żołnierz

pojawia się epizod z gwiazd

uczą nas zabijać

zazdroszczę zwierzętom

potrafią tolerancyjne budować relacje


w zdrowym ciele zdrowy duch

byłaś obok przenikał strach

pierwsze objawy jak cud

myliłem się przyszłaś do mnie jak sen

mówiłaś że na dłużej zostałaś ze mną


nie prosiłem o skrzydła

pozwól lecieć wznieść się wysoko

oślepia słońce

nie chcę Ikarem być to nie mój styl

przysięgam walka moją drogą

daleko widzę drzwi czy jest tam wyjście


nie wiem idę z tobą każdą nocą

włóczą się urojenia włóczą się ludzie

szukając czegoś innego może motyla


żyję by radością zarażać

witaj mój przyjacielu

mój świat zatacza baśń

o człowieku kochającym


kilka tabletek łyk wody

z nadzieją że będzie lepiej

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×