Przejdź do komentarzyNieoznaczony czas
Tekst 8 z 9 ze zbioru: opowiadania
Autor
Gatunekfantasy / SF
Formaproza
Data dodania2026-02-07
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń22

Nieoznaczony czas


Wysokie kamienice, przewodnik opowiada o tym i owym. Potężny budynek wieńczyła płaskorzeźba Generała Bema. Prezentował się dostojnie wśród tych ornamentów.

Nie poznałam Lwowa!


Nie było nalotów, a ja nie bałam się iść do sklepu po zakupy.

Biegałam po kałużach w nowych, czerwonych adidasach. Wszystko było jakieś nierzeczywiste.

Co się stało?! Czyżby te ornamenty łączyły światy?!

Opera błyszczała od nowości, jak to możliwe?! Jeszcze niedawno stała zbombardowana!


*

Niebo było świetlisto-różowe z natchnionym błękitem, słońce powoli dawało znak, że będzie zachodzić.

Spotkałam go, dziwnie wyglądał w cylindrze. Szliśmy i szli... Kroki oddalały nas od Lwowa.

Połacie i zagajniki otaczały rzekę .

Tu się urywał świat, to była granica, dudniące czołgi i obrona rzeki przywołały dawny strach. Znowu w głowie uruchomiłam alarmy MIG-ów startujących z Białorusi.

Objął mnie mocniej, dając pewność, że tego już nie będzie.


Rzeka płynie spokojnie. Niebo jest piękniejsze niż wcześniej.


*

We Lwowie, na rynku, zaraz zaczną się tańce. Znowu będę się bawić sama ale czym tu się martwić, gdy dookoła tyle życia.


  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×