Przejdź do komentarzyNeurotyzmat
Tekst 78 z 78 ze zbioru: Wiersze II
Autor
Gatunekpoezja
Formawiersz biały
Data dodania2026-02-03
Poprawność językowa
- brak ocen -
Poziom literacki
- brak ocen -
Wyświetleń19

noc i cisza w niej, zaburzona swojskim klekotem 

przejeżdżającego traktora. oho, myślę, ktoś 

nakradł drewna i przemyka się pod osłoną. 


a może nie mam racji, to wielki kaszaniciel 

naładował całą bitkę przedwiecznych arrasów, 

gobelinów tkanych najzłotszą z nici i wiezie do lasu, 

by tam zgniły, mech je obrósł i grzyb pokrył, 

aby stały się butwozą przykrego kształtu. 


zamykam oczy, ćwiczę zdolności jasnowidcze. 


choroba, rosną mi pod powiekami sęki, z łez 

wytrąca się żywica. a więc miałem rację, 

ktoś transportuje bogato zdobione tkaniny, 

postaci wyszyte na jedwabiach.

  Spis treści zbioru
Komentarze (0)
oceny: poprawność językowa / poziom literacki
brak komentarzy
© 2010-2016 by Creative Media
×