Text 3 of 7 from volume: Po przemianie
| Author | |
| Genre | poetry |
| Form | poem / poetic tale |
| Date added | 2013-05-02 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 2032 |

Gdyż nawet wtedy, jak siedzę smutny,
zaszyty w kątku, z głową w obłokach.
Wiec nawet kiedy łez szmer okrutny
płucze myśl wątłą uwięzłą w trokach?
Jak napisano – jesteś tuż blisko,
do końca wierny, zawsze ten sam?
Tak bardzo czuję jak mnie miłujesz
… jak oblubieniec
Miło jest zamknąć oczy zmęczone,
wyobrażenie wtedy tężeje.
Twój kształt ziszczając się w czystej skroni
Bożą miłością się do mnie śmieje.
Jak zrozumiałem – dałeś mi wszystko,
z łaski, za darmo, kochając wielce!
Bardzo dziękuję, że mnie miłujesz
… mój oblubieniec






ratings: perfect / excellent
Co widzisz przy astygmatyzmie?
A co jednym okiem
Kiedy stoisz bokiem?
W zezie rozbieżnym?
W szybkobieżnym?
Gdy ta Ona już w bieliźnie?