Text 115 of 170 from volume: wiersze okolicznościowe
| Author | |
| Genre | prose poetry |
| Form | prose |
| Date added | 2011-03-09 |
| Linguistic correctness | |
| Text quality | |
| Views | 3525 |

Niedźwiedź zimy
Dzwoniąc zębami, skrada się po grudzie.
Powiało od jego łyżew metalicznym chłodem.
Na białym futrze czernią rozkrakały się gawrony.
W czasie zamieci w lutym, połyskują jego długie buty.
Nocą czasem zatrzeszczy jego dziadowska lub gwiaździsta kołdra.
Od wczepionych w styczniu pazurów mrozu można uciec do Afryki,
gdy doskwiera mamona.
Wypłoszy go dopiero śpiew skowronka zwabionego słonecznymi igraszkami
dojrzewającego jak wino, marca.






ratings: perfect / excellent
ratings: perfect / excellent
Nie boimy!
Stary niedźwiedź
Moooocno śpi!